Spis treści
Diagnoza i leczenie Małgosi
Nastolatka była wulkanem pozytywnej energii, a uśmiech rzadko schodził z jej twarzy. Jej żywiołem była scena – śpiewała, tańczyła i występowała w spektaklach muzycznych, dzieląc się swoją radością z publicznością. Jeszcze niedawno brała udział w musicalu, lecz los napisał dla niej inny, tragiczny scenariusz. Dziś żegnamy dziewczynę, która przez ostatnie miesiące toczyła heroiczną, lecz wycieńczającą batalię z nowotworem.
„nie tracimy nadziei, ale potrzebujemy waszego wsparcia” – pisali rodzice w kwietniu ubiegłego roku.
Koszmar rodziny rozpoczął się niepozornie, od silnych dolegliwości bólowych głowy. Sytuacja rozwijała się błyskawicznie, wywracając życie domowników do góry nogami.
− W miesiąc życie naszej rodziny dramatycznie się zmieniło. U naszej córki Gosi wykryto złośliwy nowotwór mózgu. Zamiast spokojnie wchodzić w dorosłość, musi zmierzyć się z okrutną chorobą − pisali zrozpaczeni rodzice.
Wyniki badań medycznych nie pozostawiły cienia wątpliwości. Choć Małgosia wydawała się okazem zdrowia, diagnostyka ujawniła przerażającą prawdę. Po konsultacjach lekarskich i wykonaniu rezonansu magnetycznego wykryto u niej ostre wodogłowie nadnamiotowe oraz guza zrostu międzywzgórzowego. Nastolatka została skierowana na oddział neurochirurgii w Centrum Zdrowia Dziecka. Po przeprowadzonej operacji lekarze postawili diagnozę: glejak o wysokim stopniu złośliwości.
− Do niedawna wydawało się, że Gosia jest zdrową nastolatką. Skarżyła się jednak na silne bóle głowy, dlatego skonsultowaliśmy się z lekarzem. Po wykonaniu rezonansu głowy stwierdzono ostre wodogłowie nadnamiotowe i guz zrostu międzywzgórzowego. Nie mogliśmy w to uwierzyć − relacjonowali.
− Potrzebny był kolejny rezonans, który uwidocznił zakres nacieku nowotworowego obejmujący oba wzgórza, tylną część podwzgórza i śródmózgowie. Neurochirurdzy stwierdzili, że póki co nie da się go bezpiecznie usunąć − pisali rodzice.
Rozpoczął się dramatyczny wyścig z czasem. Wdrożono skomplikowane leczenie, obejmujące chemioterapię, rehabilitację oraz przygotowania do radioterapii, by ratować życie młodej pacjentki.
Mieszkańcy Józefowa ruszyli z pomocą
Małgosia nie pozostała sama w obliczu choroby. Oprócz najbliższych, ogromne wsparcie okazała lokalna społeczność Józefowa i okolicznych miejscowości. Organizowano zbiórki funduszy, koncerty oraz różnorodne wydarzenia charytatywne, by wspomóc proces leczenia.
− Jeszcze raz prosimy o pomoc w tych trudnych chwilach. Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę i udostępnienie zbiórki. Razem dla Małgosi! – apelowała rodzina.
Niestety, mimo wielkiej determinacji samej nastolatki, wysiłków lekarzy oraz zaangażowania setek osób, finał tej historii okazał się tragiczny. 17-letnia Małgosia zmarła w niedzielę rano, 1 marca.
Pogrzeb 17-letniej Małgosi
Ostatnie pożegnanie zmarłej odbędzie się w czwartek, 5 marca. Msza żałobna rozpocznie się o godzinie 12:00 w kościele pod wezwaniem świętego Jana Chrzciciela w Michalinie, przy ulicy Kasprowicza 2 (róg ulicy Dobrej). Po nabożeństwie trumna z ciałem zostanie złożona do grobu rodzinnego na cmentarzu w Józefowie. Bliscy proszą o towarzyszenie Małgosi w jej ostatniej drodze.
Redakcja składa najszczersze wyrazy współczucia rodzinie i przyjaciołom. W pamięci wszystkich, którzy ją znali, Małgosia pozostanie jako osoba pełna światła, marzeń i pasji.