Niemowlę zmarło przykryte kocykiem. Znamy przyczynę śmierci. Co wykazała sekcja zwłok?

2026-02-17 11:10

Nie żyje dwumiesięczne niemowlę. Choć natychmiast wezwano służby, a później przeprowadzono reanimację, życia chłopca nie udało się uratować. Śledczy badają dramatyczne okoliczności zdarzenia z końca stycznia w Radomiu i sprawdzają, czy do śmierci dziecka mogła przyczynić się bardzo niska temperatura w lokalu.

policja

i

Autor: Andrzej Rembowski / Pixabay; Frank Weichelt/ Unsplash.com

Tragedia w Radomiu. Śmierć dwumiesięcznego niemowlęcia

Do dramatu doszło pod koniec stycznia w kamienicy przy zbiegu ulic Henryka Sienkiewicza i Adama Mickiewicza w Radomiu. To budynek z końca XIX wieku, objęty ochroną konserwatorską, który, jak później ustalił „Super Express”, został wystawiony na sprzedaż. W jednym z mieszkań nocowała 37-letnia kobieta, która dzień wcześniej przyjechała pociągiem z Krakowa wraz ze swoim dwumiesięcznym synem w odwiedziny do matki.

Kobieta nakarmiła dziecko w nocy, około godziny 3, a kilka godzin później chciała zrobić to ponownie. Wtedy odkryła, że niemowlę jest sine i nie oddycha. Na miejsce natychmiast wezwano pogotowie i policję. Mimo podjętej najpierw przez matkę, a następnie przez ratowników medycznych reanimacji, chłopca nie udało się uratować.

Dramatyczne okoliczności. Niska temperatura w mieszkaniu

W chwili interwencji w mieszkaniu przebywały trzy kobiety: matka dziecka, jej siostra oraz babcia niemowlęcia. Wszystkie były trzeźwe. Jak przekazały policji, ostatni raz paliły w piecu kaflowym w godzinach wieczornych poprzedniego dnia. Służby odnotowały, że w lokalu panował nieporządek, a temperatura była bardzo niska. Według ustaleń prokuratury mogła wynosić około 0 stopni Celsjusza.

Dziecko znajdowało się w gondoli od wózka. Było przykryte pokrowcem i kocykiem, włożone w ocieplacz oraz kombinezon. Miało na sobie spodenki, skarpetki, koszulki, dwie pary śpioszków, czapkę i rękawiczki. Matka tłumaczyła, że nie zdawała sobie sprawy z warunków panujących w mieszkaniu, a według niej dziecko było zdrowe.

Wyniki sekcji zwłok i dalsze śledztwo

Śledczy otrzymali już wyniki sekcji zwłok. Lekarz stwierdził, że przyczyną śmierci była ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa z rozpoczynającym się zapaleniem płuc. Jednocześnie prokuratura zapowiedziała kolejne ekspertyzy. Biegli mają ustalić między innymi, czy wychłodzenie mieszkania mogło przyczynić się do zgonu oraz czy doszło do narażenia zdrowia i życia dziecka przez osoby sprawujące nad nim opiekę.

Prokuratura Rejonowa Radom-Wschód wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci niemowlęcia − poinformowała prok. Aneta Góźdź, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

SKM uczy pasażerów pierwszej pomocy w swoim pociągu
Sonda
Umiesz udzielić pierwszej pomocy?