Nocny pościg za Audi przez cztery powiaty. 24-latek rozbił auto z taką siłą, że wyrwało z niego silnik

2026-04-04 15:39

Kierujący osobowym Audi uciekał przed policyjnymi radiowozami przez teren czterech powiatów. Rozpędzony 24-latek ostatecznie rozbił pojazd na końcu trasy S17 w podwarszawskim Sulejówku. W wyniku wypadku do szpitali przetransportowano pięć osób, z czego jedną zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Szybko wyszło na jaw, że uciekinier oraz jego 22-letnia towarzyszka figurowali w rejestrach jako osoby poszukiwane.

  • Czwarty dzień kwietnia przyniósł dramatyczne sceny w Krosnej Wsi w powiecie pruszkowskim, gdzie tuż po godzinie pierwszej w nocy funkcjonariusze ruszyli w pogoń za 24-latkiem siedzącym za kółkiem Audi.
  • Brawurowa ucieczka trwała przez blisko sto kilometrów i znalazła swój finał na zjeździe z trasy S17 w Sulejówku (powiat miński), gdzie pędzący wóz dachował, a ogromna siła uderzenia dosłownie wyrwała z niego jednostkę napędową.
  • Wszystkie pięć osób znajdujących się w rozbitym pojeździe wymagało hospitalizacji, przy czym stan jednego z poszkodowanych wymusił wezwanie helikoptera Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
  • Zarówno 24-letni kierowca, jak i 22-letnia kobieta podróżująca na fotelu pasażera ukrywali się przed wymiarem sprawiedliwości, a dodatkowo mężczyzna zignorował trzy obowiązujące go zakazy kierowania pojazdami.

Nocny pościg za Audi. 24-latek uciekał przez cztery powiaty

Dramatyczna akcja służb wystartowała czwartego kwietnia krótko po pierwszej w nocy na terenie Krosnej Wsi w powiecie pruszkowskim. To właśnie tamtejsi mundurowi podjęli próbę zatrzymania osobowego Audi, podejrzewając obecność poszukiwanego na pokładzie. Siedzący za kierownicą mężczyzna całkowicie zignorował wyraźne sygnały świetlne oraz dźwiękowe, po czym z piskiem opon rzucił się do desperackiej ucieczki przed radiowozami.

Funkcjonariusze ścigali zdesperowanego uciekiniera na dystansie wynoszącym niemal sto kilometrów, aż do miejscowości Sulejówek w powiecie mińskim. Finał tej niebezpiecznej szarży miał miejsce na końcu trasy S17, gdzie pędzący samochód z impetem staranował betonowe zapory i ostatecznie wylądował na dachu w pobliskich zaroślach. Uderzenie okazało się na tyle potężne, że jednostka napędowa wyleciała z komory i zatrzymała się kilkadziesiąt metrów od kompletnie zniszczonego wraku.

Wypadek na trasie S17 w Sulejówku. Pięć osób w szpitalu

Rozbitym pojazdem przemieszczała się grupa pięciu osób, których wiek wahał się w przedziale od 19 do 37 lat. Wszyscy uczestnicy tego zdarzenia odnieśli obrażenia i wymagali natychmiastowego przetransportowania do okolicznych placówek medycznych. Ze względu na stan zdrowia jednego z pasażerów, na miejsce wezwano załogę śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, która przejęła poszkodowanego.

Kierowca Audi oraz pasażerka byli poszukiwani przez policję

Szybko wyszło na jaw, że podejrzenia pruszkowskich funkcjonariuszy były jak najbardziej słuszne, ponieważ we wnętrzu Audi znajdowały się aż dwie osoby ukrywające się przed organami ścigania. Informacje te oficjalnie potwierdziła stołeczna policja w swoim komunikacie dla mediów.

„Kierującym okazał się 24-latek poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności, mający także 3 czynne zakazy prowadzenia pojazdów. Poszukiwana była również 22-letnia pasażerka”

Przedstawiciele służb mundurowych uzupełnili swoje doniesienia o fakt, że podczas tego dynamicznego pościgu jeden z policyjnych radiowozów uległ uszkodzeniom. Na szczęście żaden z interweniujących stróżów prawa nie ucierpiał fizycznie w trakcie wykonywania obowiązków służbowych.

Sonda
Miałaś/eś kiedykolwiek wypadek samochodowy?
W Wielkanoc główkę Milanka zmiażdżyła płyta nagrobna. Miejsca tragedii strzegą aniołki