Jaką rolę odegra Sławosz Uznański-Wiśniewski w nowym centrum ESA?
"Z całą pewnością będzie pracował w nowym centrum. Musimy jeszcze określić, jaką funkcję będzie pełnił i czym dokładnie się zajmie. Ale czy można sobie wyobrazić polskie centrum bez Sławosza? To nie do pomyślenia i z pewnością bardzo dobrze wykorzystamy jego doświadczenie" – powiedział dyrektor generalny Europejskiej Agencji Kosmicznej, Josef Aschbacher, podczas konferencji w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.
Podczas konferencji Aschbacher podkreślił, że wybór Warszawy jako lokalizacji dla nowego centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej był trudnym zadaniem. "Otrzymaliśmy bardzo dobre propozycje z wielu miejsc. Postaramy się znaleźć sposób, by inne miasta mogły zaangażować się w przyszłe działania" – zapowiedział.
Dlaczego Warszawa?
Dyrektor ESA wyjaśnił, że decyzja o wyborze Warszawy była podyktowana kilkoma kluczowymi czynnikami. "Chciałbym sprowadzić tu ludzi z Europejskiej Agencji Kosmicznej, ekspertów ze wszystkich krajów – od Finlandii po Portugalię, Grecję, Niemcy, Francję, Włochy, Austrię. (…). Bardzo ważne jest, aby to było duże miasto z wieloma międzynarodowymi szkołami, w wielu językach. Mamy tu też wszechstronną infrastrukturę. (…) Warszawa z pewnością spełnia wiele kryteriów, które określiliśmy dla całego miasta".
Jakie są plany rozwoju nowego ośrodka?
Zapytany o szczegóły dotyczące lokalizacji w stolicy oraz kosztów budowy, Aschbacher stwierdził, że te kwestie są wciąż w trakcie uzgodnień. Podkreślił jednak potrzebę większej przestrzeni, na przykład na umieszczenie anteny do obserwacji przestrzeni kosmicznej. "Chcemy rozwijać nasze działania. To naprawdę zależy od długoterminowej wizji. Właśnie o tym chciałbym teraz porozmawiać z polskim rządem. Jakie są ambicje na najbliższe 10 lat? Na tej podstawie szukamy odpowiedniej lokalizacji, która pozwoli nam się rozwijać i stopniowo rozbudowywać działalność" – zaznaczył.
Aschbacher zaznaczył, że wszystkie lokalizacje centrów Europejskiej Agencji Kosmicznej przynoszą korzyści gospodarcze. "Na przykład Holandia to nasze największe centrum. Pracuje tam 3 500 osób. Ekonomiczny wpływ obecności naszego centrum w Holandii wynosi ponad 600 mln euro rocznie. (…) Tak więc posiadanie centrum zatrudniającego międzynarodowych pracowników z różnych krajów europejskich, w tym z Europejskiej Agencji Kosmicznej, wraz z ich rodzinami, organizowanie konferencji, korzystanie ze wszystkich usług, logistyki i infrastruktury przynosi również wiele korzyści dla miasta i kraju. Te korzyści znacznie przewyższają koszty".
Jakie technologie będą rozwijane w Warszawie?
Dyrektor generalny Europejskiej Agencji Kosmicznej poinformował, że warszawski ośrodek agencji skupi się na rozwijaniu technologii takich jak wywiad sygnałowy, obserwacje satelitarne o bardzo wysokiej rozdzielczości oraz bezpieczna komunikacja. "Część z tych projektów będzie realizowana w innych ośrodkach, a część tutaj, ponieważ wszystkie działania Europejskiej Agencji Kosmicznej muszą przebiegać w sposób skoordynowany. (…) Właśnie teraz omawiamy, czym zajmie się polskie centrum" – wyjaśnił Josef Aschbacher.
Źródło PAP.