Fotoradar zamontowano u zbiegu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej na warszawskiej Pradze-Południe. W pierwszych miesiącach tego roku miejsce to było areną tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Wskutek zderzenia dwóch aut jedno z nich wjechało prosto w grupę pieszych oczekujących przed pasami. Obrażenia odniosły cztery osoby, jednak życia sześcioletniego chłopca nie udało się uratować.
Po tym dramatycznym zdarzeniu lokalna społeczność zaczęła głośno domagać się od miasta kroków mających na celu poprawę bezpieczeństwa. Mieszkańcy najczęściej wnioskowali właśnie o instalację stacjonarnego fotoradaru na niebezpiecznym odcinku.
Szokujące wyniki fotoradaru na Pradze-Południe. Zarejestrował ponad 500 naruszeń
Rejestrator rozpoczął pracę na Grochowskiej w ostatnich dniach kwietnia. Sprzęt został zdemontowany z Mostu Poniatowskiego i obecnie monitoruje pojazdy zmierzające w stronę dzielnicy Wawer. Maciej Tyrakowski, reprezentujący Główny Inspektorat Transportu Drogowego, w rozmowie z „Super Expressem” poinformował, że w okresie od 30 kwietnia do 19 maja fotoradar zarejestrował dokładnie 550 przypadków złamania przepisów.
Statystyki pokazują, że każdego dnia rejestrator fotografował średnio 28 osób jadących zbyt szybko. Wynik ten jest wyjątkowo niepokojący, zważywszy na fakt, że dotyczy okresu niespełna trzech tygodni. Największe zdumienie budzi jednak wyczyn z poniedziałku, 18 maja. Kierowca samochodu marki BMW pędził z prędkością 142 km/h, co oznacza, że zignorował obowiązujące ograniczenie o całe 92 km/h.
Przedstawiciel GITD przekazał, że obecnie prowadzone są procedury wyjaśniające w tej sprawie. Jeżeli dotychczasowe ustalenia zostaną potwierdzone, właściciel pojazdu musi liczyć się z surowymi konsekwencjami za niebezpieczną jazdę.
Do tej pory do kierowców trafiło zaledwie sześć mandatów karnych. Inspektorat tłumaczy taką sytuację stosunkowo krótkim okresem funkcjonowania sprzętu oraz koniecznością przeprowadzenia niezbędnych formalności administracyjnych.
Przebudowa skrzyżowania ulicy Grochowskiej. Jakie zmiany planują drogowcy?
Stołeczny ratusz od samego początku zaznaczał, że instalacja rejestratora jest jedynie tymczasowym środkiem zapobiegawczym. Skrzyżowanie ma docelowo przejść całkowitą metamorfozę. Tramwaje Warszawskie zapowiedziały start robót budowlanych na 2027 rok. W planach uwzględniono między innymi wytyczenie bezkolizyjnego lewoskrętu w ulicę Zamieniecką, dołożenie nowego pasa ruchu oraz całkowitą modyfikację zasad przejazdu. Planowane inwestycje mają zminimalizować ryzyko niebezpiecznych sytuacji i znacząco polepszyć widoczność dla wszystkich uczestników ruchu.