W czwartek, 8 stycznia stołeczna policja poinformowała na platformie X o "wdrożeniu postępowania w kierunku zwolnienia z zajmowanego stanowiska dowódcy plutonu ze stanu IX Kompanii Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, uczestniczącego 3 stycznia w spotkaniu połączonym ze spożywaniem alkoholu na terenie jednostki policji".
Wcześniej KSP poinformowała o odwołaniu zastępcy dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie z zajmowanego stanowiska "w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez podległego mu funkcjonariusza, nad którego kompanią sprawował nadzór służbowy".
Czytaj również: Dymisja zastępcy dowódcy warszawskiego Oddziału Prewencji Policji
Zarzuty dla policjanta
Zarzut zgwałcenia policjantki i zmuszenia jej do poddania się innej czynności seksualnej usłyszał dowódca jednego z oddziałów prewencji policji. W środę media informowały, że mężczyzna, który gwałtu miał dopuścić się w sobotę na terenie jednostki w Piasecznie, został aresztowany na trzy miesiące, a w Oddziale Prewencji Policji zarządzono kontrolę.
Podejrzanym jest dowódca w stopniu komisarza; miał się dopuścić gwałtu, będąc pod wpływem alkoholu. W poniedziałek został zawieszony w czynnościach służbowych, a szef KSP wszczął postępowanie w sprawie zwolnienia go ze służby.
Jak twierdzą źródła TV Republika, która poinformowała o sprawie jako pierwsza, aresztowany dowódca z innym policjantem pili alkohol na kompanii, "zawołali tę dziewczynę/policjantkę, dowódca miał wyprosić kompana od kieliszka, zamknął się i ją zgwałcił". "Dziewczyna miała krzyczeć i wołać pomocy, inni policjanci z kompanii zaczęli walić w drzwi. W końcu dowódca otworzył. Dziewczyna z widocznymi otarciami zgłosiła sprawę dyżurnemu" - cytowała stacja na swojej stronie internetowej.
Poszkodowana policjantka przebywa pod opieką psychologa.
Czytaj również: Gwałt na młodej policjantce. Komenda w Piasecznie odcina się od sprawy. "Zanim ocenisz - poznaj fakty"