O włos od koszmaru na Mazowszu. Nastolatek na hulajnodze wjechał przed pociąg

Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe udostępniła mrożące krew w żyłach wideo z zamkniętego przejazdu w Bożej Woli. Młody użytkownik elektrycznej hulajnogi o mało nie zginął pod kołami rozpędzonego składu pasażerskiego. Przedstawiciele kolei apelują o rozsądek i przypominają o drodze hamowania pociągu.

Nastolatek na hulajnodze stoi przy torach, tuż przed pędzącym pociągiem w Bożej Woli. O zdarzeniu pisze Eska Warszawa.
Autor: Polskie Linie Kolejowe S.A./ Facebook

Nagranie z Bożej Woli obiegło sieć. Ominął rogatki na hulajnodze

W powiecie grodziskim na Mazowszu mogło dojść do fatalnego w skutkach wypadku drogowo-kolejowego na strzeżonym przejeździe z zaporami. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe postanowiła udostępnić w internecie zapis z kamer monitoringu działających przy torowisku w Bożej Woli. Krótki klip pokazuje ogromne zagrożenie wywołane skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniem hulajnogisty.

Kamery zarejestrowały dramatyczną sytuację 26 czerwca tego roku na kilka chwil przed godziną 17:30. Na opublikowanym wideo można zaobserwować prawidłowo opuszczone szlabany oraz kierowców cierpliwie czekających na przejazd. Niespodziewanie w kadrze pojawia się nastolatek pędzący na elektrycznej hulajnodze, który zupełnie ignoruje pulsujące światła i omija opuszczone zapory.

Młody człowiek sprawnie lawiruje pomiędzy barierami i zatrzymuje swój jednoślad dosłownie centymetry przed pierwszymi szynami. Ułamek sekundy później tuż przed jego twarzą przejeżdża z dużą prędkością pasażerski pociąg Kolei Mazowieckich. Udostępniony przez kolejarzy materiał bezsprzecznie dowodzi, że życie młodego chłopaka uratował zaledwie ułamek sekundy i ostre hamowanie w ostatniej chwili.

PKP PLK apeluje do młodych. Ostrzeżenie przed tragedią na przejeździe

Przedstawiciele państwowej spółki nie kryli oburzenia skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniem chłopaka z hulajnogą. „W tym przypadku miał więcej szczęścia niż rozumu, bo skończyło się jedynie na podniesionym ciśnieniu. Wystarczyłby silniejszy podmuch od przejeżdżającego składu albo kontakt z wystającym elementem, by doszło do tragedii” – podsumował na swoim profilu w mediach społecznościowych oficjalny przedstawiciel Polskich Linii Kolejowych S.A.

Kolejarze po raz kolejny zwrócili uwagę na dramatyczne konsekwencje lekceważenia podstawowych zasad bezpieczeństwa w rejonie torowisk. Jak przekazano w opublikowanym przez PKP wpisie, zbytnia brawura i zupełny brak ostrożności to najszybszy sposób na ciężkie kalectwo, a w wielu tragicznych sytuacjach nawet na utratę życia.

Operator infrastruktury kolejowej podsumował całą publikację bardzo wymownym i mocnym komunikatem, skierowanym głównie do młodzieży. „Po raz kolejny przypominamy: pociąg nie zatrzyma się w miejscu! Droga hamowania rozpędzonego składu może wynosić nawet kilometr.Nie sprawdzaj, czy zdążysz. Zatrzymaj się, cierpliwie poczekaj. To, że jesteś młody nie oznacza, że jesteś nieśmiertelny. Z pociągiem nikt nie ma szans” – przypomniał dobitnie polski przewoźnik.

Wjechał na przejazd kolejowy na czerwonym