Pożar lasu w rejonie Międzylesia
Po niezwykle trudnej i niebezpiecznej akcji gaśniczej, która ostatecznie przerodziła się w walkę z największym pożarem lasu w tej części województwa, druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Jadowie zwracają się z gorącym apelem o wsparcie finansowe. Żywioł dał o sobie znać w miniony czwartek, 28 maja, w okolicach Międzylesia na terenie powiatu wołomińskiego. Choć początkowo wydawało się, że strażacy mają do czynienia z drobnym ogniem w poszyciu leśnym, sytuacja bardzo szybko przybrała dramatyczny obrót.
Żywioł pod Wołominem. Spłonęło 300 hektarów lasu
Trudne warunki pogodowe, w tym wysoka temperatura, utrzymująca się susza oraz porywisty wiatr, sprawiły, że płomienie błyskawicznie zaczęły trawić kolejne połacie lasu. Jak wynika z oficjalnych szacunków służb, ogień pochłonął obszar około 300 hektarów. W walce z tak potężnym żywiołem uczestniczyły ogromne siły, w tym jednostki Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, żołnierze, policjanci, a także pracownicy Lasów Państwowych i specjalistyczne samoloty gaśnicze.
Strażacy z Jadowa zostali zadysponowani do działań na odcinku bojowym oznaczonym jako „Daria 1”. Niespodziewana zmiana kierunku wiatru spowodowała, że ogień przeniósł się na korony drzew i zaczął z przerażającą prędkością zbliżać się w stronę ratowników. W obliczu bezpośredniego zagrożenia życia, dowództwo podjęło natychmiastową decyzję o ewakuacji.
Zniszczony sprzęt strażaków z Jadowa
Podczas ewakuacji druhowie zmuszeni byli pozostawić na miejscu część rozłożonych linii gaśniczych oraz inny cenny sprzęt ratowniczy. Jak sami przyznają, warunki były ekstremalnie trudne. Płomienie doszczętnie strawiły pozostawione wyposażenie, którego nie udało się już odzyskać.
„W gęstym zadymieniu dosłownie w ostatniej chwili udało się dotrzeć do samochodu i wycofać go w bezpieczne miejsce. Niestety żywioł okazał się silniejszy od sprzętu. W płomieniach pozostało wyposażenie wykorzystywane podczas działań gaśniczych”
Mimo ogromnych strat materialnych, strażacy z Jadowa nie poddali się i przez kolejne dni niestrudzenie uczestniczyli w dogaszaniu zarzewi ognia oraz zabezpieczaniu pogorzeliska. Co więcej, ich lekki wóz bojowy nieprzerwanie dowoził wodę i prowiant dla pozostałych jednostek zaangażowanych w akcję ratowniczą.
Zbiórka dla OSP Jadów. Zbierają na nowy wóz i sprzęt
W trakcie tej dramatycznej akcji doszło również do groźnej awarii. Poważnie uszkodzony i częściowo spalony został wysłużony pojazd marki Star 266, który od lat służył jadowskim strażakom. Samochód został całkowicie wyłączony z podziału bojowego, co stanowi ogromny cios dla jednostki. Z tego powodu OSP Jadów apeluje o finansowe wsparcie, które pozwoli im na odbudowę gotowości bojowej.
„Każda wpłata nawet najmniejsza, pomoże nam w odtworzeniu pełnej gotowości bojowej naszej jednostki. Za każde okazane wsparcie już dziś serdecznie dziękujemy”
Wszystkie fundusze zebrane w ramach organizowanej zbiórki zostaną przeznaczone na zakup nowego wozu strażackiego oraz odtworzenie utraconego podczas pożaru sprzętu ratowniczego. Druhowie z Jadowa zapewniają, że mimo poniesionych strat wciąż są gotowi, by nieść pomoc potrzebującym, jednak bez wsparcia ze strony społeczeństwa, odbudowa pełnego potencjału ratowniczego jednostki będzie procesem długotrwałym i niezwykle trudnym.