Spis treści
Płońsk. Zaskakujące znalezisko na polu
We wtorek, 1 września, na terenie gminy Płońsk rozegrały się dramatyczne sceny. Krótko po godzinie 8:00 rano oficer dyżurny lokalnej policji odebrał telefon od zdenerwowanego mężczyzny pracującego przy uprawach.
Gospodarz natrafił w glebie na obiekty do złudzenia przypominające śmiercionośną amunicję i stare pociski. Zamiast ryzykować i dotykać niebezpiecznych pamiątek, zachował zimną krew i natychmiast wezwał pomoc.
Ogromny arsenał znajdował się tuż przy budynkach
Na wskazane pole błyskawicznie wyruszył patrol policji wsparty ekspertami od pirotechniki. Po krótkich oględzinach stróże prawa stwierdzili, że skala zagrożenia wymaga wezwania profesjonalnego oddziału saperskiego z wojska.
Zagrożenie potęgował fakt, że sterta starej amunicji leżała zaledwie 20 metrów od budynków inwentarskich. Okoliczni mieszkańcy przez całe dekady funkcjonowali, kompletnie nie zdając sobie sprawy ze śmiertelnej pułapki czającej się w ziemi.
Nim wojskowi eksperci dotarli na miejsce, płońscy mundurowi utworzyli strefę bezpieczeństwa, rygorystycznie odganiając z dala wszelkich gapiów i osoby postronne.
Saperzy z Kazunia wywieźli 710 pocisków
Na miejsce zdarzenia zjechał ostatecznie wyspecjalizowany pododdział saperów z Kazunia. Gdy żołnierze przystąpili do szczegółowej lustracji gruntu, prawda okazała się zatrważająca. W ziemi spoczywało:
- 271 nabojów do broni strzeleckiej,
- 109 starych granatów ręcznych,
- 174 sztuki pocisków granatnikowych,
- 56 sztuk zapalników,
- 100 kolejnych, bliżej nieokreślonych, ale śmiercionośnych militariów.
Całość to szokujące 710 sztuk zardzewiałych reliktów wojennych. Wojskowi fachowcy ostrożnie załadowali cały arsenał i przetransportowali go na oddalony poligon w celu bezpiecznego wysadzenia w powietrze.