- Jarosław Kowalski złożył zawiadomienie o nękaniu.
- Katarzyna G. mimo wyroku cywilnego ma kontynuować publikowanie obraźliwych wpisów.
Jarosław Kowalski zgłasza przestępstwo stalkingu
W środę (4 marca) Jarosław Kowalski, wspierany przez zespół prawny - mecenas Aleksandrę Bogielską oraz radcę prawnego dr. Wojciecha Kasprzyka - przybył do Płocka, aby podjąć kroki prawne przeciwko autorce nienawistnych komentarzy. Złożone dokumenty dotyczą uporczywego nękania oraz gróźb karalnych, za którymi według ustaleń stoi Katarzyna G., matka nastolatka oskarżanego o dokonanie zbrodni.
„Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, dziś w Prokuraturze Okręgowej w Płocku złożyliśmy pisemne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa stalkingu oraz kierowania gróźb karalnych” – mówi „SE” prawnik.
Wyrok za naruszenie dóbr osobistych
Rodzina zamordowanej 16-latki od dłuższego czasu jest celem ataków w przestrzeni wirtualnej. Wymiar sprawiedliwości zajął się już tą kwestią na drodze cywilnej, co poskutkowało wyrokiem z 5 stycznia 2026 roku. Sąd Okręgowy w Płocku uznał wówczas Katarzynę G. za winną naruszenia dóbr osobistych, nakazując jej wypłatę 150 tysięcy złotych zadośćuczynienia oraz publiczne przeprosiny. Kobieta zignorowała przewód sądowy i nie stawiła się na żadnej rozprawie.
„Najbardziej uderzył mnie wpis w dniu, w którym odnaleziono ciało Mai. Pani G. napisała, że śmieć znalazł się tam, gdzie jego miejsce. To dla mnie, jako ojca, jest niezrozumiałe” – mówił podczas rozprawy pan Kowalski.
- Od ostatniej rozprawy nic się nie zmieniło. Nagonka na nas trwa nieustannie, mimo wydanego wyroku i kary przez sąd - powiedział niedawno pan Kowalski w Kanale Kryminalnym Extra.
Właśnie ta bezkarność skłoniła ojca ofiary do przeniesienia sprawy na grunt prawa karnego i zaangażowania prokuratury.
Badania psychiatryczne 18-latka
Równolegle organy ścigania prowadzą postępowanie w sprawie samego zabójstwa. Pod koniec lutego płocki sąd podjął decyzję o konieczności poddania Bartosza G. specjalistycznej obserwacji psychiatrycznej. 18-latek pozostaje odizolowany od społeczeństwa, a okres jego tymczasowego aresztowania został wydłużony.
„Czekamy na uprawomocnienie” – komentuje krótko w „SE” prok. Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Kulisy zbrodni z kwietnia 2025 roku
Do tragedii doszło 23 kwietnia 2025 roku, kiedy to Maja spotkała się ze swoim znajomym, Bartoszem G. Zgłoszenie o zaginięciu dziewczyny wpłynęło następnego dnia, co uruchomiło szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą. Makabrycznego odkrycia dokonano 1 maja 2025 roku – w zaroślach, w pobliżu firmy należącej do rodziny podejrzanego, znaleziono nagie i okaleczone ciało nastolatki. Biegli ustalili, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy.
Podejrzany o dokonanie tego czynu zdołał opuścić Polskę jeszcze przed odnalezieniem zwłok, udając się na wyjazd szkolny do Grecji. Tamtejsza policja zatrzymała go 6 maja 2025 roku w mieście Katerini, realizując Europejski Nakaz Aresztowania. Procedury ekstradycyjne trwały kilka miesięcy, a Bartosz G. trafił do polskiego aresztu dopiero w grudniu.