Pijany 33-latek rozbił trzy auta pod Piasecznem. Podczas ujęcia żartował z policjantów

Mężczyzna poruszający się trasą krajową nr 79 na Mazowszu spowodował serię groźnych stłuczek. Po zatrzymaniu przez innych uczestników ruchu w ogóle nie przejmował się swoim czynem, tryskając humorem w obecności funkcjonariuszy. Rzucił tylko: „bo to się źle skończy”.

Dwaj policjanci prowadzą zatrzymanego pijanego kierowcę w kajdankach. O incydencie pod Piasecznem czytaj w Eska Warszawa.
Autor: KPP Piaseczno/ Materiały prasowe

Kompletnie zignorował obowiązujące przepisy i wsiadł za kółko citroena. Przemierzając odcinek trasy krajowej nr 79 w miejscowości Pilawa, sprawca staranował łącznie trzy różne pojazdy, stwarzając ogromne zagrożenie dla innych.

Finał tego niebezpiecznego rajdu miał miejsce na jednym ze skrzyżowań, gdzie kierowca zignorował sygnalizator i doprowadził do kolejnej stłuczki. Sprawca natychmiast podjął próbę ucieczki z miejsca wypadku, ale skutecznie uniemożliwili mu to inni uczestnicy ruchu, którzy obezwładnili go przed przyjazdem radiowozu.

Przyczyna brawurowej jazdy bardzo szybko wyszła na jaw dzięki pracy przybyłych na miejsce mundurowych. Przeprowadzone badanie trzeźwości wykazało, że kierujący wydmuchał aż dwa promile alkoholu, co wcale nie zepsuło mu nastroju.

W trakcie policyjnych czynności wylegitymowany zachowywał się niezwykle beztrosko, regularnie wyśmiewając powagę całej sytuacji. Ostrzegł nawet funkcjonariuszy zdaniem: „bo to się źle skończy”. Dodatkowo szybko wyszło na jaw, że awanturnik nigdy nie zdobył uprawnień do prowadzenia samochodów osobowych.

Komunikat lokalnych służb był jednoznaczny: „Pijany 33-latek bez prawa jazdy trafił za kraty”. Samochód winowajcy natychmiast trafił na parking policyjny. Sprawca usłyszał zarzuty, przyznał się do winy i zadeklarował chęć poddania się wyrokowi, dlatego został ukarany więzieniem w zawieszeniu na trzy lata, koniecznością opłacenia kary finansowej oraz zakazem prowadzenia aut przez osiem lat.

Kary za zdemolowanie samochodów to zaledwie wierzchołek góry lodowej w kontekście jego kłopotów z prawem. Weryfikacja danych potwierdziła, że mężczyzna przebywał w kraju całkowicie nielegalnie i czeka go deportacja.

Funkcjonariusze nieustannie apelują do społeczeństwa o zachowanie czujności na drogach całego kraju. Jeśli zauważymy osobę pod wpływem, musimy pilnie zadzwonić pod numer ratunkowy 112, aby zapobiec potencjalnej tragedii na drodze.

PIA SKRZYSZOWSKA SZCZERZE O ZAKAZIE UJĘĆ POŚLADKÓW PODCZAS ZAWODÓW