Pijany 34-latek rzucił się na kierowcę autobusu w Warszawie. Grozi mu więzienie

2026-03-25 9:11

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w jednym z nocnych autobusów na warszawskich Bielanach. Nietrzeźwy pasażer zaatakował kierowcę, niszcząc mu okulary i grożąc śmiercią. Agresywny 34-latek został zatrzymany i musi liczyć się z surowymi konsekwencjami swojego zachowania.

Nocny autobus

i

Autor: Archiwum serwisu
Radio ESKA Google News
  • Na warszawskich Bielanach pijany mężczyzna zaatakował kierującego autobusem nocnym.
  • Sprawca zniszczył mienie pracownika komunikacji, znieważył go i groził pozbawieniem życia.
  • Zatrzymany 34-latek usłyszał już prokuratorskie zarzuty.

Awantura w nocnym autobusie na Bielanach

Skandaliczne sceny rozegrały się w nocy na terenie warszawskich Bielan. Podinsp. Elwira Kozłowska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa V poinformowała, że punktem zapalnym była uwaga, jaką kierowca zwrócił mocno nietrzeźwemu pasażerowi. Mężczyzna od samego początku ledwo trzymał się na nogach i zwiastował kłopoty. Szybko okazało się, że obawy pracownika komunikacji miejskiej były całkowicie uzasadnione.

Furiat zaatakował kierowcę autobusu. Wszystko się nagrało, teraz szuka go policja

Agresor zniszczył okulary i groził śmiercią kierowcy

Sytuacja w pojeździe wymknęła się spod kontroli. Nietrzeźwy 34-latek zaczął obrzucać kierowcę wyzwiskami, po czym przeszedł do bezpośrednich rękoczynów. Krewki pasażer szarpał szofera za włosy i całkowicie połamał mu okulary. Na tym jednak nie poprzestał, ponieważ w stronę pracownika transportu publicznego padły również groźby pozbawienia życia, co w przypadku funkcjonariusza publicznego stanowi bardzo poważne przestępstwo.

W obawie o własne bezpieczeństwo oraz z powodu zniszczonego sprzętu, kierowca natychmiast zaalarmował służby. Funkcjonariusze policji błyskawicznie zjawili się na miejscu i obezwładnili kłopotliwego pasażera. 34-latek trafił prosto do policyjnego aresztu, by wytrzeźwieć. Według relacji podinsp. Elwiry Kozłowskiej, zaraz po dojściu do siebie mężczyzna został oficjalnie pociągnięty do odpowiedzialności.

Zarzuty prokuratorskie dla 34-latka z Warszawy

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz, która przygotowała dla napastnika listę oskarżeń. Mężczyzna będzie odpowiadał za zniszczenie mienia, kierowanie gróźb karalnych oraz znieważenie funkcjonariusza publicznego. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami prawa, za tak rażące naruszenie porządku publicznego i atak na kierowcę grozi mu kara sięgająca nawet pięciu lat pozbawienia wolności.

Sonda
Czy czujesz się bezpiecznie w Warszawie?