Spis treści
Karambol na estakadzie w Łomiankach
W niedzielne popołudnie (12 kwietnia) na drodze krajowej nr 7 pod Warszawą rozegrał się jeden z najpoważniejszych dramatów drogowych tego roku. Na wiadukcie w okolicach skrzyżowania ulic Kolejowej z Brukową w Łomiankach doszło do masowego zderzenia, w którym uczestniczyło sześć pojazdów.
Bilans okazał się wstrząsający. Jak ustalił Super Express, na miejscu śmierć poniosła dwójka młodych pasażerów: 19-letnia Nikola oraz 15-letni Kacper. Kolejna poszkodowana osoba, 20-latek kierujący Toyotą, został natychmiast przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Toczy się trudna walka o jego życie.
Pijany kierowca Audi doprowadził do tragedii na DK7
Z ustaleń organów ścigania wynika, że punktem zapalnym karambolu była skrajnie nieodpowiedzialna jazda 44-letniego kierowcy. Mężczyzna miał pędzić prowadzonym przez siebie Audi w stronę stolicy, dynamicznie lawirując i wyprzedzając inne pojazdy. W ułamku sekundy zahaczył o Toyotę, którą podróżowali nastolatkowie. Impet uderzenia był ogromny. Pojazd ofiar przebił bariery ochronne, zaczął wielokrotnie dachować, a ostatecznie wpadł w kolejne samochody.
Zaraz po tym zdarzeniu jedno z aut błyskawicznie oddaliło się w nieznanym kierunku. Funkcjonariusze policji rozpoczęli intensywne poszukiwania, które przyniosły efekt w poniedziałkowy poranek. W ręce mundurowych wpadli 44-letni Patryk R. oraz 33-letni Piotr B. Obaj zatrzymani byli mocno nietrzeźwi, co wymusiło na służbach przesunięcie wstępnych przesłuchań, informował prok. Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
- Z uwagi na fakt, że do zatrzymań doszło we wczesnych godzinach porannych i mężczyźni ci byli pod wpływem alkoholu, niemożliwe było przeprowadzenie jakichkolwiek czynności procesowych - przekazał prok. Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Z informacji zgromadzonych przez mundurowych wynika, że główny podejrzany wypił przed ruszeniem w trasę około litra wódki. Co gorsza, mężczyzna łamał w ten sposób dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Pirat drogowy usłyszał już niezwykle surowe zarzuty i może spędzić za kratami nawet najbliższe 20 lat.
Bliscy żegnają 15-letniego Kacpra i 19-letnią Nikolę
Największy ból przebija jednak z internetowych wpisów pozostawionych przez członków rodzin zmarłych nastolatków. W sieci pojawiły się chwytające za serce słowa, w których brat 15-latka żegna rodzeństwo.
- Pogrążony w ogromnym smutku i żalu (...) chcielibyśmy poinformować o ogromnej stracie mojego młodszego braciszka Kacpra, który odszedł od nas 12 kwietnia w wypadku samochodowym na DK7 w Łomiankach. (...) Kocham cie bardzo braciszku i tęsknie za tobą. Wiem, że z nami jesteś jako nasz aniołek.
Tragicznie zmarła Nikola miała zaledwie 19 lat. Znajomi z jej otoczenia zapamiętali ją jako dziewczynę nad wyraz serdeczną, ciepłą i wrażliwą na potrzeby innych osób. Bliscy opublikowali w sieci łamiące serce pożegnanie.
- Los nam Ciebie zabrał w niedzielę wieczór. Brakuje mi twojego śmiechu, który zawsze poprawiał humor innym. (...) Nigdy nie przechodziłaś obojętnie obok krzywdy - czytamy.
Z równie ogromnym trudem o odejściu 19-letniej dziewczyny pisze w mediach społecznościowych jej wieloletnia powierniczka tajemnic i najlepsza koleżanka.
- Pogrążona w głębokim smutku i żalu (...) pragnę poinformować o śmierci mojej najbliższej przyjaciółki Nikoli. Na zawsze pozostaniesz pełna uśmiechu w naszych sercach mój Niedźwiadku. Bardzo Cię kocham i za Tobą tęsknię.
Dalsze śledztwo w sprawie wypadku w Łomiankach
Prokuratorzy nie zwalniają tempa i kontynuują rzetelne gromadzenie dowodów w prowadzonym postępowaniu. We wtorek wieczorem sąd aresztował mężczyzn na trzy miesiące. Więcej przeczytasz tutaj: Zginęli Nikola i Kacper. Są areszty dla podejrzanych po wypadku w Łomiankach. Będzie zmiana zarzutów?