Po śmierci 6-latka postawili tam fotoradar. Pijany kierowca wbił się w barierki przy placu Szembeka

2026-05-18 9:19

Dramatyczne chwile na warszawskim Placu Szembeka. W poniedziałkowy poranek (18 maja) pijany kierowca stracił panowanie nad autem i wjechał w barierki przy przystanku tramwajowym. Tylko cud sprawił, że nikt nie został ranny!

Pijany kierowca na Placu Szembeka w Warszawie

Było około godziny 7 rano, gdy na Placu Szembeka rozegrały się sceny, które mogły zakończyć się katastrofą. Kierowca osobowego auta stracił panowanie nad pojazdem i z impetem wjechał w barierki znajdujące się przy przystanku tramwajowym. Na szczęście nikt nie znalazł się na torze rozpędzonego samochodu. Gdyby do zdarzenia doszło godzinę lub dwie później, gdy ruch staje się znacznie większy, skutki mogłyby być tragiczne!

1,5 promila w wydychanym powietrzu. Zatrzymano obywatela Rwandy

Na miejsce natychmiast ruszyły służby. Policjanci szybko ustalili, co mogło być przyczyną niebezpiecznego zdarzenia. − Badanie wykazało około 1,5 promila w wydychanym powietrzu. Jest to obywatel Rwandy − powiedział krótko o kierowcy w rozmowie z Radiem Eska Jakub Gontarek z Komendy Stołecznej Policji.

To nie pierwsza tragedia w tym miejscu

To, co szczególnie porusza, to fakt, że nie jest to pierwsze dramatyczne zdarzenie na Placu Szembeka w ostatnich miesiącach. W styczniu tego roku doszło tam do tragedii, która wstrząsnęła całą Warszawą. Po zderzeniu dwóch samochodów jeden z pojazdów został wyrzucony ze swojego pasa ruchu i uderzył w grupę osób stojących przy przejściu dla pieszych. Poszkodowane zostały cztery osoby, w tym sześcioletni chłopiec. Dziecka nie udało się uratować.

Co więcej, 28 kwietnia na skrzyżowaniu stanął fotoradar. Jest to rozwiązanie tymczasowe, ale, jak tłumaczyli urzędnicy, konieczne po tragicznych wydarzeniach. Docelowo okolica ma przejść dużą przebudowę.

Według zapowiedzi miasta w 2027 roku ul. Grochowska zostanie przebudowana. Pojawi się bezkolizyjny lewoskręt, zmieniona organizacja pasów ruchu i rozwiązania, które mają poprawić bezpieczeństwo. Ale dla wielu mieszkańców takie deklaracje to za mało. Bo choć pojawił się fotoradar, kolejne niebezpieczne sytuacje pokazują, że problem nie zniknął.

Tak doszło do tragicznego wypadku w Warszawie. 6-letni chłopiec zginął na placu Szembeka
Sonda
Czy miałeś kiedyś wypadek drogowy?