Spis treści
Operacja miała miejsce w ubiegły weekend w stołecznej dzielnicy Wola. W realizację zadania zaangażowano elitarnych policjantów ze stołecznego Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw, a wsparcia udzielili im specjaliści z Centrum Antyterrorystycznego Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Wcześniej do śledczych dotarły sygnały o zorganizowanej szajce przestępczej, dysponującej nielegalnymi jednostkami broni palnej. Stróże prawa potraktowali te doniesienia z najwyższą ostrożnością, natychmiast przystępując do weryfikacji zebranych informacji operacyjnych.
Akcja ABW i policji na Woli. Rosjanie w rękach służb
Wewnątrz przeszukiwanego lokum mundurowi zaskoczyli trzech mężczyzn mających 21, 25 oraz 42 lata. Wszyscy zatrzymani to Rosjanie legitymujący się czeczeńskim pochodzeniem. Osoby te natychmiast przetransportowano do Komendy Stołecznej Policji, aby przeprowadzić z nimi niezbędne czynności procesowe.
W trakcie dokładnego sprawdzania pomieszczeń funkcjonariusze skierowali swoją uwagę na szafę stojącą w sypialni. W jej wnętrzu odkryto trzy jednostki broni palnej oraz pasującą do nich amunicję. Śledczy zauważyli również starte numery seryjne, co dotyczyło dwóch zabezpieczonych pistoletów.
Przejęty arsenał trafi teraz do rąk specjalistów z zakresu balistyki. Biegli poddadzą sprzęt drobiazgowym analizom, aby ustalić stan techniczny mechanizmów oraz zweryfikować ewentualne wykorzystanie tej broni w innych incydentach kryminalnych na terenie kraju.
Nielegalny arsenał na Woli. Zarzuty dla 42-letniego Rosjanina
Zabezpieczone ślady oraz dowody umożliwiły śledczym sformułowanie aktu oskarżenia wobec najstarszego z grupy mężczyzn. Podejrzany 42-latek odpowie przed wymiarem sprawiedliwości za bezprawne posiadanie amunicji oraz broni palnej, na którą nie posiadał odpowiednich zezwoleń.
Śledczy z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola natychmiast skierowali do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Wymiar sprawiedliwości przychylił się do tej argumentacji, więc najbliższe trzy miesiące oskarżony spędzi w celi.
Według polskiego prawa, gromadzenie tego typu niebezpiecznych narzędzi bez stosownych dokumentów pociąga za sobą poważne konsekwencje. Sprawcy takiego czynu grozi wyrok od sześciu miesięcy do nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.
Sytuacja pozostałych mężczyzn wygląda inaczej, gdyż 25-latek najprawdopodobniej zostanie wkrótce wydalony z terytorium naszego państwa. Z kolei 21-letni Czeczen złożył wyjaśnienia w charakterze świadka i opuścił policyjny budynek wolny od jakichkolwiek zarzutów karnych.
Głos w sprawie ujęcia cudzoziemców zabrał za pośrednictwem mediów społecznościowych szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Marcin Kierwiński opublikował na platformie X wpis z podziękowaniami, w którym wyraził uznanie dla profesjonalizmu stołecznych policjantów oraz funkcjonariuszy ABW.