Spis treści
Urlop menstruacyjny to dodatkowe dni wolne dla osób, które z powodu silnych bólów miesiączkowych nie są w stanie pracować. Takie rozwiązanie nie jest nowością i funkcjonuje już w krajach takich jak Japonia, Korea Południowa, Indonezja czy Tajwan. W 2023 roku Hiszpania wprowadziła podobne przepisy w Europie, a w Zambii kobiety mogą wziąć jeden dzień wolny w miesiącu bez przedstawiania zwolnienia lekarskiego. Kwestia urlopu z powodu miesiączki wywołuje jednak spory. Zwolennicy podkreślają, że pomoże on kobietom zmagającym się z bólem i zwiększy świadomość społeczną na temat menstruacji. Z kolei przeciwnicy obawiają się, że rozwiązanie to może utrwalić stereotyp o niższej wydajności pracownic, co w efekcie negatywnie wpłynie na ich zatrudnienie i wynagrodzenie.
W Polsce brakuje ogólnokrajowych przepisów o urlopie menstruacyjnym, chociaż decydują się na to niektórzy pracodawcy, na przykład Ochotnicze Hufce Pracy. Polska Agencja Prasowa podaje, że naukowczynie z Wydziału Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego zbadały podejście Polek do tego pomysłu. Badania odbyły się w ramach projektu analizującego wpływ menstruacji na codzienne życie kobiet. Wyniki przedstawiono podczas międzynarodowego kongresu w Lizbonie w czerwcu tego roku.
W badaniu ankietowym online wzięło udział 565 kobiet z Polski. Uczestniczki opisywały swoje dolegliwości bólowe podczas okresu, stosowane leki oraz wpływ miesiączki na ich życie zawodowe i prywatne. Ankieta poruszała także kwestie ubóstwa menstruacyjnego i sytuacji demograficznej badanych kobiet.
Zdecydowana większość Polek za urlopem menstruacyjnym. Mówią o uciążliwości miesiączki
Dr Magdalena Humaj-Grysztar z Instytutu Pielęgniarstwa i Położnictwa Wydziału Nauk o Zdrowiu UJ CM wyjaśniła w rozmowie z PAP, że badaczki chciały ustalić, jaki procent kobiet popiera urlop menstruacyjny. Celem było też zrozumienie różnic między zwolenniczkami tego rozwiązania a kobietami, które nie odczuwają takiej potrzeby.
Z analizy wynika, że za wprowadzeniem urlopu opowiedziało się 84,2 procent badanych. Przeciwnych było 15,8 procent kobiet. Poparcie rosło wraz ze stopniem uciążliwości miesiączki w codziennym życiu. Kobiety najbardziej cierpiące w czasie okresu miały ponad ośmiokrotnie większe szanse na poparcie dodatkowych dni wolnych w porównaniu do reszty badanych.
Dr Humaj-Grysztar zaznaczyła, że badanie wymagało od uczestniczek precyzyjnego określenia siły bólu w 10-stopniowej skali. Okazało się, że zwolenniczki urlopu notowały znacznie wyższe wyniki w odczuwaniu dolegliwości niż jego przeciwniczki, co udowadnia, że to rozwiązanie jest dla nich niezbędne. Podobnie było w przypadku kobiet, które z powodu miesiączki zmuszone były rezygnować z pracy, szkoły czy uczelni – szansa na poparcie urlopu wynosiła u nich 3,7 razy więcej. Za dodatkowymi dniami wolnymi opowiadały się częściej także pacjentki stosujące leki przeciwbólowe (ponad 3-krotnie większa szansa na poparcie) oraz leki rozkurczowe (ponad 2-krotnie większa szansa na poparcie). W większości były to kobiety z młodszych grup wiekowych.
Nie chodzi tylko o ból podbrzusza. Dolegliwości jest znacznie więcej i mogą utrudniać życie
Dr Humaj-Grysztar zwróciła uwagę, że objawy menstruacji to nie tylko skurcze podbrzusza. Dochodzą do tego bóle pleców, problemy gastryczne, mdłości, a także zaburzenia snu i bóle głowy. Cały ten zestaw objawów znacząco pogarsza funkcjonowanie kobiet podczas okresu.
Z badań zespołu naukowczyni wynika, że dolegliwości menstruacyjne dotykają ogromnej liczby Polek. Przedstawione na sympozjum w 2023 roku dane wskazują, że 68,5 procent ankietowanych kobiet sięga po leki przeciwbólowe w czasie okresu, a 55,6 procent zażywa środki rozkurczowe. Ponad 75 procent badanych stosowało również domowe metody, takie jak ciepłe okłady czy kąpiele, aby ulżyć sobie w bólu.
Badania dowodzą, że średnie odczucie bólu w trakcie miesiączki to 6,2 punktu na 11-stopniowej skali. Blisko 40 procent Polek określa go jako umiarkowany, a podobny odsetek jako silny. Dr Humaj-Grysztar podkreśla, że wiele kobiet bardzo cierpi z powodu okresu, a nawet jeśli sam ból nie jest silny, często towarzyszą mu inne nieprzyjemne dolegliwości.
Zdaniem badaczki, zdrowie menstruacyjne pracownic powinno być uwzględniane w prawie pracy. Niemniej jednak, wysokie poparcie dla urlopu menstruacyjnego nie rozwiązuje kwestii, jaki system sprawdziłby się najlepiej i jakie pociągnęłoby to za sobą skutki. W tym celu potrzebne są dalsze analizy, które uwzględnią korzyści i ryzyko dla obu stron – pracodawców i zatrudnionych.
Źródło: PAP