Odkrycie sprzed 2400 lat ukryte w piasku
Historia zaczyna się jak wiele innych, od weekendowego wypadu do lasu. Pan Jacek, zamiast patrzeć pod nogi w poszukiwaniu grzybów, spojrzał nieco wyżej. W hałdzie piasku, na wysokości kilku metrów, dostrzegł coś, co zupełnie nie pasowało do leśnego krajobrazu.
Okazało się, że to urna grobowa z ciałopaleniem, pochodząca z okresu kultury grobów kloszowych. Znalezisko uzupełniał fragment klosza oraz miseczka, która pełniła funkcję przykrywki. Eksperci szybko oszacowali jego wiek − artefakt pochodzi z około IV wieku przed naszą erą!
Rzymski cesarz w mazowieckim lesie
To jednak nie był koniec niespodzianek. W pobliżu pan Jacek odnalazł również niewielki, ale niezwykle cenny przedmiot. Był to srebrny denar rzymskiego cesarza Kommodusa, panującego w latach 181-192 naszej ery.
Moneta, choć ma zaledwie 17 mm średnicy, jest historyczną kapsułą czasu. Na awersie widnieje profil władcy w wieńcu laurowym, a na rewersie przedstawiono Romę siedzącą z boginią zwycięstwa Nike.
Skarby trafiły w dobre ręce
Pan Jacek wykazał się niezwykłą odpowiedzialnością. Zamiast zatrzymać znaleziska dla siebie, natychmiast zgłosił je odpowiednim służbom. − Dzięki takim ludziom możemy odkrywać kolejne rozdziały historii Mazowsza − podkreślił konserwator w komunikacie. Oba obiekty zostały profesjonalnie zabezpieczone, zbadane i stały się częścią narodowego dziedzictwa.
Znaleziska nie trafiły jednak do magazynu. Można je oglądać na wystawie stałej w Zamku w Liwie!