Awaria na Górczewskiej. Który odcinek jest zamknięty i jak długo potrwają utrudnienia?
Do poważnej awarii sieci ciepłowniczej doszło pod jezdnią ulicy Górczewskiej, na wysokości budynku nr 18. To kolejna w ostatnim czasie awaria ciepłownicza w Warszawie, która powoduje znaczące komplikacje w ruchu drogowym. Prace naprawcze, które początkowo wymagały jedynie zamknięcia prawego pasa, okazały się znacznie bardziej skomplikowane. W związku z tym ciepłownicy podjęli decyzję o konieczności całkowitego wyłączenia z ruchu fragmentu jezdni.
Jak informują służby miejskie, zamknięta została cała północna jezdnia ulicy Górczewskiej, na odcinku pomiędzy ulicą Płocką a Syreny. Oznacza to, że kierowcy jadący w kierunku Alei Prymasa Tysiąclecia i centrum miasta będą musieli skorzystać z objazdu. Zamknięcie weszło w życie w nocy ze środy na czwartek (28/29 stycznia) od około godz. 23:30.
Dla kierowców wyznaczono główny objazd prowadzący ulicami: Płocką, następnie Wolską i Aleją Prymasa Tysiąclecia, by powrócić na standardową trasę. Warto zaznaczyć, że wyjazd z ulicy Syreny w stronę Alei Prymasa Tysiąclecia pozostanie otwarty. Według wstępnych szacunków, naprawa może potrwać około tygodnia, do środy, 4 lutego.
Zmiany w komunikacji miejskiej. Jak pojadą autobusy?
Utrudnienia odczują również pasażerowie Warszawskiego Transportu Publicznego. Autobusy kilku linii zostaną skierowane na trasy objazdowe. Zmiany dotyczą następujących linii:
- Linia 190 i N42: w kierunku pętli Znana i Os. Górczewska, pojadą ulicą Wolską do Alei Prymasa Tysiąclecia.
- Linia 136: w kierunku Natolina Płn., od ulicy Płockiej pojedzie prosto, a następnie Wolską do Alei Prymasa Tysiąclecia.
- Linia 171: w kierunku Chomiczówki (zmiana obowiązuje od poniedziałku, 2 lutego), pojedzie objazdem przez ulicę Wolską.
Szczegółowe informacje na temat zmian w rozkładach jazdy można znaleźć na stronie Warszawskiego Transportu Publicznego. Mieszkańcy powinni przygotować się na możliwe opóźnienia i zaplanować podróż z wyprzedzeniem.
Warszawa: włamał się do salonu, ukradł i zniszczył włosy warte ponad 800 tysięcy złotych: