Spis treści
Ogień w powiecie nowodworskim
Zgłoszenie o pojawieniu się ognia wpłynęło do służb ratunkowych w środę, 25 lutego. Jak informuje Miejski Reporter, około godziny 20:15 dyspozytorzy odebrali informację o płonącym budynku mieszkalnym zlokalizowanym przy ulicy Kochanowskiego w podwarszawskiej Łomnej. Na miejsce natychmiast skierowano jednostki straży pożarnej z terenu powiatu nowodworskiego. Sytuacja od początku wyglądała bardzo poważnie, co wymusiło szybką mobilizację ratowników.
Walka z żywiołem w Łomnej
Po dotarciu pierwszych zastępów na miejsce zdarzenia okazało się, że płomienie trawią już znaczną powierzchnię drewnianej konstrukcji. Obiekt o wymiarach 10 na 5 metrów, kryty eternitem, znajdował się w fazie rozwiniętego pożaru. Akcję gaśniczą utrudniała niezwykle wysoka temperatura oraz dynamicznie rozprzestrzeniający się ogień, co stanowiło ogromne wyzwanie dla strażaków starających się opanować sytuację.
Tragiczny bilans akcji ratunkowej
Ratownikom udało się wynieść z wnętrza płonącego domu dwie nieprzytomne osoby. Niestety, obrażenia spowodowane przez ekstremalne warunki panujące w środku okazały się śmiertelne. Ze względu na widoczne skutki działania silnego promieniowania cieplnego odstąpiono od procedur reanimacyjnych. Przybyły na miejsce lekarz potwierdzić zgon obu poszkodowanych.
W działania mające na celu opanowanie pożaru zaangażowano łącznie sześć zastępów straży. Wśród nich znalazły się trzy jednostki z JRG Nowy Dwór Mazowiecki oraz lokalne Ochotnicze Straże Pożarne z Czosnowa, Kazunia Polskiego i samej Łomnej. Oprócz strażaków, na miejscu pracował zespół ratownictwa medycznego oraz pogotowie energetyczne, które zabezpieczało instalacje w rejonie zagrożenia.
Śledztwo w sprawie pożaru
Po ostatecznym dogaszeniu zgliszcz teren został odgrodzony przez funkcjonariuszy. Do pracy przystąpili policjanci, którzy swoje czynności wykonują pod ścisłym nadzorem prokuratora. Głównym celem śledczych jest teraz szczegółowe odtworzenie przebiegu wydarzeń i ustalenie bezpośredniej przyczyny wybuchu ognia, który doprowadził do śmierci dwóch osób.