Spis treści
Brak sprzętu na warszawskim lotnisku? Zaskakujące wideo w internecie
Twórca posta, udostępniając wideo, dodał wymowny, acz lakoniczny podpis: „Widać wprawę”. W niemieckojęzycznym opisie można przeczytać, że w warszawskim porcie lotniczym „nie ma taśmy bagażowej”, w związku z czym bagaże ładowane są do samolotu z pominięciem procedur, drogą powietrzną. Dzieje się to dosłownie, a całe zdarzenie ma miejsce przy maszynie należącej do Polskich Linii Lotniczych LOT.
Na opublikowanym materiale wideo uwieczniono dwóch mężczyzn z obsługi lotniska. Stoją oni przy otwartych drzwiach maszyny i energicznie ciskają pakunkami, które pobierają ze stojącego obok wózka. Nie każdy rzut jest celny – niektóre torby uderzają o kadłub i lądują na ziemi. Pracownicy nie zniechęcają się jednak i podejmują kolejne próby załadunku.
Tajemnicze pakunki na nagraniu z lotniska. Dyskusja w komentarzach
Pod filmem z lotniska błyskawicznie pojawiło się wiele komentarzy. Część komentujących wyraziła zaniepokojenie zachowaniem pracowników, podejrzewając, że mogą to być bagaże podróżnych.
Znaleźli się jednak i tacy, którzy próbowali ostudzić emocje internautów:
- „Przecież nie pakują tego do luku bagażowego tylko na pokład. To jakieś lekkie pakunki.”
- „To worki z zaopatrzeniem pokładowym – koce, serwetki, poduszki. Nikt tu nie rzuca walizkami.”
Wiele wskazuje na to, że faktycznie mogą to być tak zwane pakunki pokładowe, czyli worki o niewielkiej wadze, zawierające elementy wyposażenia kabiny pasażerskiej, a nie tradycyjne walizki nadawane do luku.
Lawina memów i komentarzy po wideo z lotniska Chopina
Podobnie jak przy innych viralowych materiałach, tak i tym razem kreatywność użytkowników sieci nie znała granic. Pod filmem szybko zaroiło się od humorystycznych uwag:
- „Bez jaj, to nie może być XXI wiek w Warszawie.”
- „Pewnie za dzieciaka podawał snopki na wóz.”
- „Na olimpiadę go wysłać – złoto w rzucie dyskiem gwarantowane.”
- „Nie wiedziałam, że ludzie jadący na wakacje pakują się w worki na śmieci.”
Nie zabrakło jednak głosów krytycznych. Niektórzy zauważają, że mimo zabawnego charakteru nagrania, rzuca ono cień na jakość usług i procedury obowiązujące na największym polskim lotnisku.
Nagranie rzucających pakunkami pracowników stało się hitem
Na ten moment nie ma pewności, co było powodem takiego zachowania pracowników obsługi naziemnej. Zastanawiające jest to czy wynikało ono z usterki taśmociągu, braków w wyposażeniu, czy może jest to standardowa praktyka przy załadunku lżejszych materiałów pokładowych.
Bez wątpienia jednak wideo z warszawskiego portu lotniczego zyskało ogromną popularność, a internauci wciąż żywiołowo o nim dyskutują.