Prokuratura ostro o wypadku w Łomiankach. Porównuje do tragedii na Łazienkowskiej

2026-04-15 16:32

W karambolu w podwarszawskich Łomiankach zginęło dwoje nastolatków, a 20-letni kierowca przebywa w szpitalu w stanie krytycznym. Podejrzany o spowodowanie wypadku 44-letni Patryk R. siadł za kółko mimo aktywnych zakazów i bycia pod wpływem alkoholu. Prokuratura Okręgowa w Warszawie oceniła to tragiczne zdarzenie jednoznacznie. Rzecznik stwierdził wprost, że od głośnego wypadku Łukasza Żaka śledczy nie mieli do czynienia z podobną lekkomyślnością na drodze.

Radio ESKA Google News

Wypadek w Łomiankach pod lupą śledczych. Zginęły dwie osoby

Karambol pod Warszawą doprowadził do śmierci 15-letniego Kacpra oraz 19-letniej Nikoli. Ich starszy kolega, 20-latek, który siedział za kierownicą toyoty, walczy o życie na szpitalnym oddziale. Młodzież wracała do domów po plenerowym pikniku.

Śledczy prowadzący sprawę porównują ją do głośnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej, gdzie Łukasz Żak uderzył w prawidłowo jadący samochód. Porównanie to nie jest przypadkowe. Wypadek na Trasie Łazienkowskiej stał się symbolem skrajnie nieodpowiedzialnej, bezmyślnej jazdy, która doprowadziła do śmierci niewinnej osoby. Zginął 37-letni Rafał P., ojciec rodziny podróżującej fordem. Jego żona oraz dwoje dzieci (4-letni chłopiec i 8-letnia dziewczynka) trafili do szpitala z ciężkimi obrażeniami. 

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie ostro odniósł się do okoliczności wypadku. Jak przyznał, waga tego zdarzenia jest wyjątkowa.

"Od czasu wypadku na Trasie Łazienkowskiej nie mieliśmy sprawy o takim nagromadzeniu lekkomyślności" - powiedział prokurator Piotr Antoni Skiba.

Sonda
Czy sędziowie są zbyt łaskawi dla pijanych kierowców?

Kierowca z Łomianek był pijany. Złamał dwa zakazy

Śledczy dostrzegają w obu sprawach wiele punktów wspólnych. Według prokuratury, zatrzymany w sprawie wypadku w Łomiankach 44-letni Patryk R., to rasowy pirat drogowy. Posiadał on dwa aktualne zakazy prowadzenia pojazdów, wymierzone za jazdę po pijanemu oraz ucieczkę przed kontrolą. Ponadto ustalono, że przed tragedią wlał w siebie ogromne ilości alkoholu. Z szacunków wynika, że wypił z towarzyszem sześć piw i około litra wódki.

Lista przewinień 44-latka na tym się nie kończy. Według ustaleń prokuratury, po ucieczce z miejsca zdarzenia starał się namówić znajomego, by to on wziął na siebie odpowiedzialność za wypadek.

Karambol w Łomiankach. 500 stron materiału dowodowego

Audi jechało z dużą prędkością i omijało inne pojazdy. W pewnym momencie doszło do zderzenia z toyotą. Samochód został wypchnięty na bariery, dachował, a następnie uderzył w kolejne auta. Łącznie uszkodzonych zostało sześć pojazdów. W zdarzeniu zginęli Kacper i Nikola.

Prokuratura prowadzi w tej sprawie intensywne czynności. W ciągu kilku dni zgromadzono około 500 stron materiału dowodowego, w tym zeznania świadków i nagrania. Śledczy nie wykluczają zmiany kwalifikacji prawnej czynu i sprawdzają, czy sprawa nie powinna być prowadzona jako spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym.

Wracali z pikniku. Nikola i Kacper zginęli w wypadku w Łomiankach