Spis treści
Dramat w gminie Klwów. Krzyk kobiety w środku nocy
Wszystko wydarzyło się na terenie gminy Klwów pod Radomiem z 3 na 4 sierpnia. Około godziny 1:00 w nocy jednego z mieszkańców zbudziły przeraźliwe krzyki dobiegające z pobliskiego pola. Świadek szybko poinformował o wszystkim odpowiednie służby.
Mundurowi natychmiast pojawili się we wskazanym miejscu, gdzie dokonano makabrycznego odkrycia. W trawie leżało ciało 40-letniej kobiety zamieszkującej powiat przysuski.
Funkcjonariusze od razu ruszyli w pościg za dwiema osobami, które uciekały z miejsca zdarzenia. W zakrojonej na szeroką skalę obławie brali udział policjanci z Przysuchy, kryminalni z Radomia oraz przewodnik z psem tropiącym.
Zatrzymanie podejrzanych i zarzuty o zabójstwo
Błyskawiczna reakcja służb przyniosła efekty. Już we wczesnych godzinach porannych, w pobliżu miejsca odnalezienia zwłok, w ręce stróżów prawa wpadł 30-letni mężczyzna z powiatu radomskiego. Podejrzany próbował ukryć się przed policją.
Śledczy nie odpuszczali i podążali tropem drugiej osoby, co ostatecznie doprowadziło ich na teren województwa łódzkiego. To właśnie tam udało się ująć 45-letnią podejrzaną.
W trakcie przeszukania miejsca zamieszkania kobiety funkcjonariuszom udało się zabezpieczyć narzędzie, które najprawdopodobniej posłużyło do dokonania tej brutalnej zbrodni.
Zatrzymana para stanęła przed prokuratorem w Przysusze 5 sierpnia. Zarówno 30-latek, jak i jego 45-letnia wspólniczka usłyszeli zarzuty zabójstwa, a sąd zadecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na okres trzech miesięcy.
Funkcjonariusze wciąż pracują nad tą sprawą, próbując zrekonstruować dokładny przebieg tragicznej nocy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za dokonanie zabójstwa grozi nawet kara dożywotniego więzienia.
Rozwój sytuacji wokół tej wstrząsającej sprawy będzie na bieżąco relacjonowany. Wszelkie nowe fakty dotyczące śmierci 40-latki będziemy publikować na łamach naszego portalu, gdy tylko zostaną udostępnione przez śledczych.