Przez dach włamali się do jubilera w Nowym Dworze. Genialny plan runął z hukiem

Trzech mężczyzn przygotowało perfekcyjny napad na salon jubilerski w Galerii HIT w Nowym Dworze Mazowieckim. Ich celem stała się biżuteria o ogromnej wartości. Po miesiącach dochodzenia kryminalnym udało się ich wytropić.

Spuścili się na linie wprost do salonu jubilerskiego

Sprawcy dokładnie opracowali każdy ruch. Wiedząc, że drzwi do budynku będą stanowiły barierę, postanowili wykorzystać inną ścieżkę. Otworzyli właz na dachu i za pomocą liny zeszli na dół, lądując dokładnie w salonie z luksusowymi świecidełkami. Wykorzystali również drabinę.

Plan kradzieży okazał się niesamowicie precyzyjny. Po zrabowaniu przedmiotów o wartości blisko 400 tysięcy złotych intruzi wycofali się. Używając drabiny i liny, powrócili na dach galerii i rozpłynęli się w powietrzu.

Wszystko wskazywało na to, że sprawcy mogą spać spokojnie.

Śledczy ustalili tożsamość podejrzanych o włamanie

Wówczas śledczy z miejscowej komendy zaczęli badać ślady pozostawione na miejscu przestępstwa. Dokonali analizy ich taktyki, wyglądu, a także ścieżki, którą uciekali. Mimo żmudnej pracy w końcu pojawiły się pierwsze rezultaty, gdy udało się ustalić wygląd mężczyzn, a w następnym kroku zidentyfikować ich tożsamość.

Policja stwierdziła, że za brawurowym napadem stoi grupa trzech mężczyzn w wieku 23, 48 i 51 lat.

Pierwszym schwytanym okazał się 23-latek, zatrzymany w swoim mieszkaniu. Mężczyzna usłyszał zarzuty związane z kradzieżą i włamaniem. W trakcie interwencji funkcjonariusze znaleźli u niego także środki odurzające, za co usłyszy kolejne oskarżenie. Decyzją sędziego najbliższe trzy miesiące spędzi w zamknięciu.

Okradł jubilera w Nowym Dworze podczas przerwy od wyroku

Sprawa drugiego podejrzanego przybrała nieoczekiwany obrót. 48-letni mężczyzna pochodzący z Łodzi miał na swoim koncie podobne przestępstwa z przeszłości. Co ciekawe, napadu w Nowym Dworze miał dokonać w trakcie odbywania przerwy od więziennego wyroku.

Wykorzystując tę krótką przerwę na wolności, 48-latek razem ze swoimi wspólnikami zaplanował kradzież za ogromną sumę. Teraz dołączył do młodszego wspólnika w areszcie, spędzając tam kolejne trzy miesiące.

Został zatrzymany podczas rutynowej kontroli pojazdu

Najtrudniejszy do zatrzymania okazał się 51-letni uczestnik grupy. Ukrywał się tak skutecznie, że organa ścigania zmuszone były rozesłać za nim list gończy.

Został przyłapany w Wartkowicach, zlokalizowanych w województwie łódzkim. Kiedy mundurowi dokonali rutynowej kontroli Citroena na jednej z dróg, szybko zorientowali się, że pasażer to ich poszukiwany 51-latek.

Również w tym przypadku śledczy odnotowali intrygujący fakt. Podobnie jak jego o trzy lata młodszy wspólnik, również on napadu na salon jubilerski miał się dopuścić, podczas tymczasowego zwolnienia z zakładu karnego.

Obecnie cała trójka znajduje się w więziennych murach. Wszyscy zostali umieszczeni w areszcie śledczym z nakazem trzymiesięcznej izolacji. Za udział w zuchwałym napadzie grozi im do 10 lat pobawienia wolności.

Policjanci opublikowali film ukazujący sam moment kradzieży, na którym widoczne jest przedostanie się przestępców na teren galerii handlowej. Śledztwo jest koordynowane przez wydział w Nowym Dworze, pod czujnym nadzorem prokuratury w tym samym rejonie.

Napad na Jubilera