Pijany 26-latek groził śmiercią ratownikowi medycznemu. Miał prawie 4 promile

2026-08-05 10:37

Ratownik medyczny przyjechał, aby udzielić pomocy 26-latkowi z powiatu makowskiego (województwo mazowieckie). Sytuacja szybko stała się jednak niebezpieczna. Pijany pacjent zaczął obrażać medyka i grozić mu śmiercią. Konieczna była interwencja policji.

Karetka pogotowia zaparkowana na trawniku przed blokiem. O ataku na ratownika medycznego przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: Soft Light/ Shutterstock

Agresywny pacjent groził ratownikowi śmiercią

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę, 2 sierpnia, na terenie powiatu makowskiego. Zespół ratownictwa medycznego został wezwany, aby pomóc 26-letniemu mężczyźnie. Po dotarciu na miejsce okazało się jednak, że pacjent nie zamierza współpracować z medykami.

Pijany 26-latek stał się agresywny. Zaczął obrażać jednego z ratowników, a następnie zagroził mu pozbawieniem życia.

Mężczyzna kierował pod adresem jednego z ratowników wulgarne i obraźliwe słowa, a następnie groził mu pozbawieniem życia. Jego zachowanie stworzyło realne zagrożenie dla osób wykonujących obowiązki służbowe. W obawie o swoje życie i zdrowie medycy poprosili o pomoc policjantów - przekazała mł. asp. Katarzyna Spodobalska z komendy w Makowie Mazowieckim.

Miał w organizmie prawie 4 promile alkoholu

Na miejsce został wezwany patrol policji. Funkcjonariusze zatrzymali agresywnego mężczyznę. Badanie trzeźwości wykazało, że miał w organizmie niemal 4 promile alkoholu.

26-latek był zbyt pijany, aby policjanci mogli od razu przedstawić mu zarzuty. Trafił do celi, a czynności z jego udziałem przeprowadzono następnego dnia. Mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz znieważenia ratownika medycznego podczas wykonywania obowiązków służbowych.

Zatrzymany został następnie doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny.

Ratownik medyczny w trakcie wykonywania swoich obowiązków służbowych posiada status funkcjonariusza publicznego. Oznacza to, że pełni on rolę publicznego przedstawiciela, który wykonuje ważne zadania związane z ochroną zdrowia i życia ludzi. Wobec tego znieważenie, czy naruszenie nietykalności cielesnej osoby objętej taką ochroną, jest przestępstwem ściganym z urzędu - przypomina mł. asp. Katarzyna Spodobalska z komendy w Makowie Mazowieckim

Pokój Zbrodni - atak na ratownika

O dalszym losie 26-latka zdecyduje sąd. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Ratownicy medyczni przyjeżdżają na miejsce, aby ratować zdrowie i życie pacjentów. Zdarzenie z powiatu makowskiego pokazuje jednak, że podczas wykonywania swoich obowiązków sami mogą znaleźć się w poważnym niebezpieczeństwie. Opracowanie: Maciej Gos