Remont S8 w Warszawie. Prace na trasie będą prowadzone tylko w nocy
Trasa S8 w Warszawie to jedna z najbardziej obciążonych dróg w całej Polsce. Codziennie przejeżdża nią około 185 tysięcy samochodów, co jest absolutnym rekordem w skali kraju. Z powodu tak ogromnego ruchu drogowcy nie mogą zamknąć jezdni w ciągu dnia, ponieważ doprowadziłoby to do całkowitego paraliżu komunikacyjnego miasta. Właśnie dlatego naprawa nawierzchni między węzłami Łabiszyńska a Marki będzie odbywać się wyłącznie pod osłoną nocy. Robotnicy z ciężkim sprzętem będą pojawiać się na drodze między godziną 20:00 a 5:00 rano.
W celu zminimalizowania utrudnień prace będą prowadzone etapami tylko w godzinach nocnych. Remont rozpoczynamy na odcinku pomiędzy węzłami Łabiszyńska a Marki i będziemy prowadzić pracę na połowie szerokości jezdni. Na początek zamykamy lewą część ciągu głównego w kierunku Białegostoku. Po dotarciu do węzła Marki prace przeniosą się na lewą część jezdni w przeciwnym kierunku. Po dotarciu do węzła Łabiszyńska wracamy na kierunek Białystok i remontujemy prawą część jezdni i dalej analogicznie jak poprzednio - powiedziała Małgorzata Tarnowska z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Drogowcy planują prowadzić roboty w taki sposób, aby rano kierowcy mogli korzystać z całej szerokości trasy. Dzięki temu poranny szczyt komunikacyjny nie powinien być bardziej uciążliwy niż zwykle. Cały proces wymiany asfaltu na tym odcinku ma być podzielony na kilka mniejszych etapów, co pozwoli na sprawniejsze zarządzanie placem budowy.
Utrudnienia na trasie S8 między węzłami Łabiszyńska i Marki. Kierowcy muszą zwolnić
Mimo że główne prace będą toczyć się w nocy, kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność. Naprawa asfaltu odbywa się na krótkich, maksymalnie kilometrowych odcinkach. W miejscach, gdzie aktualnie przebywają robotnicy, zajęta zostanie połowa szerokości jezdni. Bardzo ważne jest przestrzeganie nowych znaków drogowych, które pojawią się w strefie robót. Wszyscy kierujący będą musieli zdjąć nogę z gazu i zwolnić do 60 km na godzinę. Takie ograniczenie ma zapewnić bezpieczeństwo zarówno osobom pracującym przy wymianie nawierzchni, jak i samym zmotoryzowanym.
Jeśli warunki pogodowe na to pozwolą i nie będzie ulewnych opadów deszczu, wymiana starego asfaltu powinna zakończyć się pod koniec czerwca 2026 roku. Do tego czasu kierowcy podróżujący późnymi wieczorami i nocami muszą liczyć się z lokalnymi zwężeniami. Drogowcy apelują o cierpliwość i uważne śledzenie komunikatów o zmianach w ruchu, które mogą pojawiać się wraz z postępem prac na kolejnych kilometrach ekspresówki.
Likwidacja pasów awaryjnych na S8 w Warszawie. Nowa organizacja ruchu ma zmniejszyć korki
Wymiana zniszczonego asfaltu to tylko część planowanych zmian na warszawskim odcinku S8. Urzędnicy przygotowali projekt nowej organizacji ruchu, który ma pomóc w rozładowaniu tzw. wąskich gardeł, czyli miejsc, gdzie najczęściej tworzą się zatory. Najważniejszą i najbardziej odczuwalną zmianą będzie całkowita likwidacja pasów awaryjnych w kilku kluczowych punktach ekspresówki. Dzięki temu uda się wygospodarować dodatkowe miejsce dla jadących samochodów, co ma upłynnić przejazd i ograniczyć liczbę stłuczek przy zjazdach z trasy.
Zmiany w pasach ruchu obejmą kilka ważnych lokalizacji:
- Węzeł Powązkowska w stronę Białegostoku (likwidacja pasa awaryjnego na długości około 400 metrów).
- Odcinek między ulicami Słowackiego i Gwiaździstą w kierunku Białegostoku (zmiana na długości 700 metrów).
- Odcinek między ulicami Słowackiego i Gwiaździstą w stronę Poznania (zmiana na długości około 900 metrów).
- Węzeł Modlińska (korekta układu pasów ruchu).
Wprowadzenie wszystkich zmian w oznakowaniu potrwa znacznie dłużej niż samo wylewanie asfaltu. O ile nowa nawierzchnia ma być gotowa do wakacji, o tyle malowanie docelowych linii i ustawianie wszystkich znaków potrwa aż do końca października 2026 roku. Dopiero wtedy kierowcy będą mogli w pełni korzystać z nowego układu pasów, który ma sprawić, że codzienne przejazdy przez stolicę staną się łatwiejsze i bezpieczniejsze.