Saperzy w centrum stolicy. Odkryto niewybuchy z czasów wojny

W samym sercu Warszawy zarządzono potężną ewakuację! Podczas prac drogowych na Woli, w okolicy skrzyżowania ulic Grzybowskiej i Żelaznej, natrafiono na cztery niewybuchy pochodzące z okresu II wojny światowej. Ze względu na realne zagrożenie, saperzy zadecydowali o ewakuowaniu nawet czterech tysięcy okolicznych mieszkańców oraz gości hotelowych.

Saperzy w centrum Warszawy. Zaskakujące znalezisko na Woli

Na warszawskiej Woli trwa szeroko zakrojona ewakuacja, która może objąć nawet cztery tysiące osób. Wszystko z powodu niebezpiecznego znaleziska, na które natrafiono podczas robót drogowych w tej części miasta. W trakcie prac prowadzonych w rejonie skrzyżowania ulicy Grzybowskiej z Żelazną, robotnicy odkryli cztery niebezpieczne niewybuchy.

Okazało się, że znalezione przedmioty to pociski artyleryjskie, które stanowią pozostałość po II wojnie światowej.

Jak przekazał Bartłomiej Śniadała ze stołecznej policji, na miejsce wezwano patrol saperski, a w trosce o bezpieczeństwo wytyczono specjalną strefę buforową o promieniu od 300 do 400 metrów.

Z powodu niebezpiecznego odkrycia, swoje domy musieli opuścić mieszkańcy budynku przy ulicy Żelaznej, a także osoby przebywające w jednym z okolicznych hoteli.

- Kazali wyjść, bo jest bomba. 

- Podeszli do nas i wyprosili nas z hotelu, bo jest ewakuacja. Najgorsze jest to czekanie

- To ciekawe wydarzenie, ale niebezpieczne 

Takie głosy usłyszał reporter Radia Eska, który rozmawiał z turystami i Warszawiakami znajdującymi się w pobliżu miejsca odnalezienia niewybuchów.

Specjalistyczne służby cały czas działają na miejscu zdarzenia i nie wiadomo jeszcze, kiedy zakończą się obecne utrudnienia.

Warto przypomnieć, że to nie pierwszy taki przypadek w stolicy w minionych tygodniach. Zaledwie na początku sierpnia, podczas remontu torowiska tramwajowego w alei „Solidarności”, w ciągu kilku dni wykopano dwa podobne pociski. Te znaleziska obrazują skalę bombardowań, jakie dotknęły Warszawę w czasie II wojny światowej. Choć od tamtego okresu minęło ponad osiem dekad, stołeczna ziemia wciąż skrywa wiele tego typu śmiercionośnych pozostałości.

Niewybuch na placu budowy muzeum w Tarnowie