Spis treści
- Śledztwo w sprawie zabójstwa Mai z Mławy. Bartosz G. z nowym zarzutem
- Obrońcy 18-latka analizują akta. Finał sprawy morderstwa 16-latki z Mławy
- Pełnomocnik bliskich Mai: proces Bartosza G. ruszy w tym roku
- Zaginięcie 16-letniej Mai z Mławy. Znaleziono ciało w zaroślach
- Morderstwo Mai z Mławy. Bartosz G. w rękach policji w Grecji
Śledztwo w sprawie zabójstwa Mai z Mławy. Bartosz G. z nowym zarzutem
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Płocku zbliża się do końca. W ostatnich dniach Bartoszowi G. przedstawiono zarzut w jego ostatecznym brzmieniu. Zmiany dotyczą przede wszystkim szczegółowego opisu obrażeń, jakich doznała zamordowana 16-latka.
– Bartoszowi G. przedstawiony został zarzut w ostatecznym kształcie. W trakcie przesłuchania w charakterze podejrzanego, w obecności trojga obrońców, nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i odmówił złożenia wyjaśnień – przekazał w komunikacie prokurator Marcin Bagiński, zastępca prokuratora okręgowego w Płocku.
Prokuratura nie ujawnia, jakie dokładnie zmiany wprowadzono do opisu czynu. Jak wyjaśniają śledczy, wynikają one z końcowych opinii biegłych dotyczących obrażeń odniesionych przez Maję. Z uwagi na wyjątkowo drastyczny charakter sprawy oraz dobro prowadzonego postępowania szczegóły pozostają niejawne.
Obrońcy 18-latka analizują akta. Finał sprawy morderstwa 16-latki z Mławy
Podejrzany oraz jego obrońcy rozpoczęli zapoznawanie się z materiałem dowodowym zgromadzonym przez śledczych. To jeden z ostatnich etapów postępowania przygotowawczego przed skierowaniem sprawy do sądu.
Oznacza to, że śledztwo przeciwko Bartoszowi G. znajduje się już na końcowym etapie, a prokuratura zgromadziła pełny materiał dowodowy.
Analiza obszernych akt ma potrwać jeszcze kilka dni. Następnie obrona będzie miała trzy dni na ewentualne złożenie wniosków o uzupełnienie śledztwa. O tym, czy zostaną one uwzględnione, zdecyduje prokurator prowadzący sprawę.
Jeżeli nie pojawią się nowe okoliczności wymagające dodatkowych czynności, kolejnym krokiem będzie sporządzenie aktu oskarżenia i skierowanie go do sądu.
Pełnomocnik bliskich Mai: proces Bartosza G. ruszy w tym roku
Na zakończenie śledztwa czekają również bliscy zamordowanej nastolatki. Reprezentujący rodzinę mecenas Wojciech Kasprzyk ma nadzieję, że proces rozpocznie się jeszcze w tym roku.
– Liczę, że do końca wakacji do sądu wpłynie akt oskarżenia i jeszcze w tym roku rozpocznie się proces Bartosza G. Obrońcy, z tego co wiem, zapoznają się z materiałami zgromadzonymi w sprawie – mówi mecenas Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik rodziny Mai Kowalskiej.
Bartosz G. nadal pozostaje w areszcie. Prokuratura wystąpiła już o przedłużenie tego środka zapobiegawczego o kolejne trzy miesiące.
Jednym z kluczowych dowodów zgromadzonych w śledztwie jest opinia sporządzona przez biegłych psychiatrów. Po zakończeniu obserwacji uznali oni, że podejrzany w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu był poczytalny.
Według specjalistów Bartosz G. miał zdolność rozpoznania znaczenia swojego zachowania i kierowania swoim postępowaniem. Ich zdaniem jego obecny stan psychiczny pozwala mu również świadomie uczestniczyć w procesie i samodzielnie prowadzić obronę.
Zaginięcie 16-letniej Mai z Mławy. Znaleziono ciało w zaroślach
Tragedia rozegrała się 23 kwietnia 2025 roku. Tego dnia Maja Kowalska wyszła z domu, aby spotkać się ze znajomym mieszkającym w pobliżu. Wieczorem kontakt z 16-latką nagle się urwał.
Następnego dnia rodzina zgłosiła zaginięcie dziewczyny. W poszukiwania zaangażowali się bliscy, policjanci i mieszkańcy, mając nadzieję, że nastolatka cała i zdrowa wróci do domu.
29 kwietnia rodzina przekazała śledczym informacje sugerujące, że Maja mogła zostać uprowadzona. Dwa dni później potwierdził się najczarniejszy scenariusz. Ciało dziewczyny odnaleziono w zaroślach niedaleko zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G.
Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy zadane trzonkiem lub innym tępokrawędzistym narzędziem. U nastolatki stwierdzono również amputację kciuka.
Morderstwo Mai z Mławy. Bartosz G. w rękach policji w Grecji
W czasie, gdy w Polsce trwały poszukiwania sprawcy, Bartosz G. przebywał na szkolnym wyjeździe w Grecji. Został zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Początkowo nie wyraził zgody na przekazanie go polskim organom ścigania, przez co procedura ekstradycyjna przeciągnęła się o kolejne miesiące. W maju 2025 roku, podczas pobytu w specjalnym ośrodku dla nieletnich, podjął próbę samobójczą i trafił do szpitala.
Do Polski został przetransportowany dopiero 23 grudnia 2025 roku. Dwa dni później, w okresie świąt Bożego Narodzenia, usłyszał zarzut zabójstwa Mai Kowalskiej ze szczególnym okrucieństwem. Już wtedy nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
Za zarzucane przestępstwo Bartoszowi G. grozi kara od 15 do 30 lat pozbawienia wolności. Ponieważ w chwili popełnienia czynu miał 17 lat, nie może zostać skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności.
Jeśli w najbliższych dniach nie pojawią się nowe okoliczności, trwające od ponad roku śledztwo dobiegnie końca. Dla rodziny Mai będzie to jednak dopiero początek kolejnego etapu walki o sprawiedliwość – procesu, podczas którego sąd rozstrzygnie o odpowiedzialności Bartosza G. za śmierć 16-latki.