Śledztwo w sprawie śmierci 16-letniej Mai na finiszu. Bartosz G. z ostatecznymi zarzutami

2026-08-06 17:09

Jeszcze kilka dni może dzielić śledczych od zakończenia postępowania w sprawie brutalnego zabójstwa 16-letniej Mai Kowalskiej z Mławy. Bartosz G., podejrzany o dokonanie zbrodni ze szczególnym okrucieństwem, usłyszał już zarzut w jego ostatecznej wersji. 18-latek nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Jego obrońcy analizują obecnie akta sprawy. Pełnomocnik rodziny nastolatki liczy, że akt oskarżenia trafi do sądu jeszcze przed końcem wakacji.

Śledztwo w sprawie zabójstwa Mai z Mławy. Bartosz G. z nowym zarzutem

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Płocku zbliża się do końca. W ostatnich dniach Bartoszowi G. przedstawiono zarzut w jego ostatecznym brzmieniu. Zmiany dotyczą przede wszystkim szczegółowego opisu obrażeń, jakich doznała zamordowana 16-latka.

– Bartoszowi G. przedstawiony został zarzut w ostatecznym kształcie. W trakcie przesłuchania w charakterze podejrzanego, w obecności trojga obrońców, nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i odmówił złożenia wyjaśnień – przekazał w komunikacie prokurator Marcin Bagiński, zastępca prokuratora okręgowego w Płocku.

Prokuratura nie ujawnia, jakie dokładnie zmiany wprowadzono do opisu czynu. Jak wyjaśniają śledczy, wynikają one z końcowych opinii biegłych dotyczących obrażeń odniesionych przez Maję. Z uwagi na wyjątkowo drastyczny charakter sprawy oraz dobro prowadzonego postępowania szczegóły pozostają niejawne.

Obrońcy 18-latka analizują akta. Finał sprawy morderstwa 16-latki z Mławy

Podejrzany oraz jego obrońcy rozpoczęli zapoznawanie się z materiałem dowodowym zgromadzonym przez śledczych. To jeden z ostatnich etapów postępowania przygotowawczego przed skierowaniem sprawy do sądu.

Oznacza to, że śledztwo przeciwko Bartoszowi G. znajduje się już na końcowym etapie, a prokuratura zgromadziła pełny materiał dowodowy.

Analiza obszernych akt ma potrwać jeszcze kilka dni. Następnie obrona będzie miała trzy dni na ewentualne złożenie wniosków o uzupełnienie śledztwa. O tym, czy zostaną one uwzględnione, zdecyduje prokurator prowadzący sprawę.

Jeżeli nie pojawią się nowe okoliczności wymagające dodatkowych czynności, kolejnym krokiem będzie sporządzenie aktu oskarżenia i skierowanie go do sądu.

Pełnomocnik bliskich Mai: proces Bartosza G. ruszy w tym roku

Na zakończenie śledztwa czekają również bliscy zamordowanej nastolatki. Reprezentujący rodzinę mecenas Wojciech Kasprzyk ma nadzieję, że proces rozpocznie się jeszcze w tym roku.

– Liczę, że do końca wakacji do sądu wpłynie akt oskarżenia i jeszcze w tym roku rozpocznie się proces Bartosza G. Obrońcy, z tego co wiem, zapoznają się z materiałami zgromadzonymi w sprawie – mówi mecenas Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik rodziny Mai Kowalskiej.

Bartosz G. nadal pozostaje w areszcie. Prokuratura wystąpiła już o przedłużenie tego środka zapobiegawczego o kolejne trzy miesiące.

Jednym z kluczowych dowodów zgromadzonych w śledztwie jest opinia sporządzona przez biegłych psychiatrów. Po zakończeniu obserwacji uznali oni, że podejrzany w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu był poczytalny.

Według specjalistów Bartosz G. miał zdolność rozpoznania znaczenia swojego zachowania i kierowania swoim postępowaniem. Ich zdaniem jego obecny stan psychiczny pozwala mu również świadomie uczestniczyć w procesie i samodzielnie prowadzić obronę.

Zaginięcie 16-letniej Mai z Mławy. Znaleziono ciało w zaroślach

Tragedia rozegrała się 23 kwietnia 2025 roku. Tego dnia Maja Kowalska wyszła z domu, aby spotkać się ze znajomym mieszkającym w pobliżu. Wieczorem kontakt z 16-latką nagle się urwał.

Następnego dnia rodzina zgłosiła zaginięcie dziewczyny. W poszukiwania zaangażowali się bliscy, policjanci i mieszkańcy, mając nadzieję, że nastolatka cała i zdrowa wróci do domu.

29 kwietnia rodzina przekazała śledczym informacje sugerujące, że Maja mogła zostać uprowadzona. Dwa dni później potwierdził się najczarniejszy scenariusz. Ciało dziewczyny odnaleziono w zaroślach niedaleko zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G.

Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy zadane trzonkiem lub innym tępokrawędzistym narzędziem. U nastolatki stwierdzono również amputację kciuka.

Morderstwo Mai z Mławy. Bartosz G. w rękach policji w Grecji

W czasie, gdy w Polsce trwały poszukiwania sprawcy, Bartosz G. przebywał na szkolnym wyjeździe w Grecji. Został zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Początkowo nie wyraził zgody na przekazanie go polskim organom ścigania, przez co procedura ekstradycyjna przeciągnęła się o kolejne miesiące. W maju 2025 roku, podczas pobytu w specjalnym ośrodku dla nieletnich, podjął próbę samobójczą i trafił do szpitala.

Do Polski został przetransportowany dopiero 23 grudnia 2025 roku. Dwa dni później, w okresie świąt Bożego Narodzenia, usłyszał zarzut zabójstwa Mai Kowalskiej ze szczególnym okrucieństwem. Już wtedy nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Za zarzucane przestępstwo Bartoszowi G. grozi kara od 15 do 30 lat pozbawienia wolności. Ponieważ w chwili popełnienia czynu miał 17 lat, nie może zostać skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Jeśli w najbliższych dniach nie pojawią się nowe okoliczności, trwające od ponad roku śledztwo dobiegnie końca. Dla rodziny Mai będzie to jednak dopiero początek kolejnego etapu walki o sprawiedliwość – procesu, podczas którego sąd rozstrzygnie o odpowiedzialności Bartosza G. za śmierć 16-latki. 

CO ŁĄCZY MOSSAD Z POLSKĄ? TAJEMNICE WYWIADU IZRAELA!