Śmieciarka potrąciła seniorkę w Warszawie. 87-letnia kobieta zginęła na miejscu

Dramatyczne zdarzenie miało miejsce na warszawskich Bielanach. Śmieciarka wykonująca manewr cofania śmiertelnie potrąciła 87-letnią kobietę. Seniorka zginęła pod kołami ciężkiego pojazdu. Według ustaleń „Super Expressu” sprawą zajmuje się już prokuratura. 30-letni kierowca był trzeźwy. Wypadek wydarzył się we wtorek, 25 sierpnia.

Dramat na Bielanach. Śmieciarka potrąciła seniorkę na drodze wewnętrznej

Tragiczny wypadek rozegrał się na drodze wewnętrznej przy ulicy Jana Kochanowskiego 10A na warszawskich Bielanach. Zgłoszenie dotyczące potrącenia wpłynęło do dyspozytora służb około godziny 10.55. Na miejsce błyskawicznie zadysponowano funkcjonariuszy policji, jednostki straży pożarnej oraz załogę pogotowia ratunkowego.

Z pierwszych ustaleń policjantów wynika, że 30-letni kierowca śmieciarki cofał na wąskiej, osiedlowej drodze. Zmierzał w kierunku stanowiska odbioru śmieci. W tej samej chwili za potężną ciężarówką pojawiła się starsza kobieta. Prawdopodobnie kierujący pojazdem nie dostrzegł pieszej i doszło do tragicznego w skutkach uderzenia.

Seniorka zginęła pod kołami śmieciarki. Śledztwo pod nadzorem prokuratury

Jak ustalił dziennik „Super Express”, pod kołami zginęła 87-letnia kobieta. Prawdopodobnie dostała się pod jadącą ciężarówkę, co doprowadziło do śmiertelnych obrażeń. Mimo podjętej natychmiast akcji ratunkowej służbom medycznym nie udało się uratować życia poszkodowanej.

– Na razie nie jesteśmy w stanie stwierdzić dlaczego seniorka znalazła się za ciężkim pojazdem. Badają to nasi biegli pod nadzorem prokuratury

– dodaje Monika Kaczyńska, przedstawicielka biura prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz. Podjęto decyzję o zabezpieczeniu ciała 87-latki do badań sekcyjnych. Wyniki autopsji mają odpowiedzieć na szczegółowe pytania dotyczące dokładnej przyczyny śmierci oraz mechanizmu powstania obrażeń.

Jak do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów, a kierowcy nie zatrzymano. Służby traktują zdarzenie jako nieszczęśliwy wypadek komunikacyjny. Przeprowadzone badanie wykazało, że 30-letni operator śmieciarki nie był pod wpływem alkoholu i posiadał wszystkie niezbędne uprawnienia do prowadzenia pojazdu.

Pojazdy przeznaczone do wywozu odpadów charakteryzują się bardzo dużą „martwą strefą”, zwłaszcza w obszarze bezpośrednio za nimi. Śledczy będą teraz sprawdzać, czy prowadzący maszynę miał szansę dostrzec 87-latkę w lusterkach bocznych lub na monitorze połączonym z kamerą cofania.

Zabił seniorkę rodu z wyjątkowym okrucieństwem. Stana,l przed sądem