Śmierć w czarnym BMW pod Sochaczewem. Samochód zmiażdżony na przepuście

Dramat w miejscowości Gawłów na Mazowszu. Kierowca luksusowego czarnego BMW nagle zjechał z trasy, z ogromną siłą wbijając się w betonowy przepust. Strażacy musieli ratować poszkodowanego, który był uwięziony w zmiażdżonym wraku. Niestety, mimo błyskawicznej akcji ratunkowej, mężczyzna zmarł. Śledczy badają przyczyny tragedii i planują sekcję zwłok.

Tragedia rozegrała się w czwartek, 20 sierpnia, w miejscowości Gawłów w powiecie sochaczewskim. Zgłoszenie o dramatycznym w skutkach wypadku drogowym trafiło do służb ratunkowych punktualnie o godzinie 14.30. Na miejsce natychmiast zadysponowano jednostki Państwowej Straży Pożarnej, które miały przeprowadzić akcję ratowniczą.

Po dotarciu na miejsce zdarzenia strażacy zastali makabryczny widok – czarne BMW było całkowicie zgniecione i przypominało kupę złomu. W zmiażdżonym wnętrzu uwięziony był kierowca, który nie dawał znaków życia. Ratownicy użyli specjalistycznego sprzętu, by wydostać poszkodowanego z wraku pojazdu. Przekazano go w ręce załogi pogotowia ratunkowego, ale mimo prowadzonych działań reanimacyjnych medyków, życia mężczyzny nie udało się uratować.

Jak wynika z pierwszych ustaleń policjantów z Sochaczewa, kierujący pojazdem niespodziewanie opuścił pas ruchu i uderzył w przydrożny przepust. Uderzenie było na tyle mocne, że doprowadziło do całkowitego zniszczenia lewej strony samochodu.

- Ofiarą wypadku był mężczyzna w wieku powyżej 35-lat. Na miejscu pracowali nasi policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie. Zabezpieczyliśmy już ciało kierowcy. W najbliższych dniach prokuratura powinna podjąć decyzję o przeprowadzeniu sekcji zwłok

Funkcjonariusze policji przekazali ponadto, że udało się już przesłuchać naocznych świadków zdarzenia. Niewykluczone, że samo zdarzenie mogło zostać nagrane przez pobliskie kamery monitoringu, należące do okolicznych przedsiębiorstw.

Dokładne okoliczności i przyczyny tragedii zostaną ustalone po przeprowadzeniu sekcji zwłok oraz po analizie opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Pobrane próbki krwi zmarłego kierowcy pozwolą śledczym ocenić, czy w chwili zdarzenia mężczyzna był trzeźwy lub pod wpływem innych substancji odurzających.

Wiesław Dudek miał jechać autokarem, który miał wypadek na Węgrzech