Strzały na Marszałkowskiej. Policja bada sprawę
Służby mundurowe badają sprawę alarmującego telefonu z warszawskiego Śródmieścia. Zgłoszenie pochodziło od przedstawicieli szkoły zlokalizowanej przy ulicy Marszałkowskiej. Pracownicy placówki zaalarmowali dyżurnego, że ich gmach został ostrzelany przy użyciu broni.
„Wpłynęła informacja od jednej z placówek oświatowych, że doszło tam do oddania strzałów w kierunku budynku. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, były to strzały z tzw. wiatrówki"
- przekazał "Super Expressowi" mł. asp. Jakub Pacyniak z komendy rejonowej w Śródmieściu. Natychmiast po zgłoszeniu na miejsce skierowano patrole. Mundurowi odgrodzili obszar wokół szkoły i rozpoczęli gromadzenie śladów. Zebrane dowody posłużą do zrekonstruowania przebiegu zajścia.
Policjant zaznacza, że żadna osoba przebywająca w pobliżu nie wymagała interwencji medycznej. Dotychczas nie wytypowano podejrzanych i nie dokonano żadnych zatrzymań w związku z tą sprawą.
Polecany artykuł: