Strzały z okna w Siedlcach. Policjanci weszli do mieszkania seniora i oniemieli

2026-03-02 12:10

Chwile grozy przeżył przechodzień w Siedlcach, gdzie z jednego z okien miały paść strzały. Świadek wskazał policji lokal, w którym miał ukrywać się podejrzany. Funkcjonariusze po wejściu do mieszkania 81-latka odkryli pokaźną kolekcję militariów. Senior usłyszał zarzuty narażenia człowieka na niebezpieczeństwo, choć przedstawia własną wersję wydarzeń.

Śrut przeleciał mu tuż przy głowie. Senior strzelił z broni w przechodnia i schował się za firanką, w mieszkaniu arsenał 17 wiatrówek

i

Autor: Komenda Miejska Policji w Siedlcach/ Materiały prasowe
  • Świadek zaalarmował służby o strzałach oddawanych z okna w kierunku przechodniów.
  • Przeszukanie lokalu ujawniło kilkanaście sztuk broni pneumatycznej.
  • Podejrzany usłyszał zarzuty, ale nie przyznaje się do winy.

Strzały w Siedlcach i interwencja policji

Zgłoszenie wpłynęło do służb 24 lutego. Z relacji świadka wynikało, że nieznana osoba celuje do ludzi z okna bloku mieszkalnego. Po oddaniu strzału sprawca miał natychmiast chować się za firanką, próbując uniknąć identyfikacji.

Mundurowi udali się pod wskazany adres, gdzie zastali starszego mężczyznę. Przeszukanie pomieszczeń przyniosło zaskakujący rezultat. W lokalu zajmowanym przez 81-latka zabezpieczono aż 17 przedmiotów przypominających broń śrutową. Wśród zarekwirowanych militariów znajdowały się dwie sztuki broni długiej oraz piętnaście pistoletów krótkich.

Z relacji świadka wynika, że sytuacja ta trwa od około roku. 13 lutego br., podczas przechodzenia w pobliżu klatki schodowej wskazanego budynku, w pobliżu jego głowy przeleciał śrut - przekazała kom. Ewelina Radomyska.

Ktoś strzelał do autobusu, tramwaju i samochodu z wiatrówki. Trwa policyjna obława

Zarzuty dla 81-latka

Następnego dnia śledczy postawili seniorowi konkretne zarzuty. Mężczyzna odpowie z artykułu 160 paragraf 1 Kodeksu karnego, mówiącego o narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Podejrzany potwierdził, że wszystkie zabezpieczone egzemplarze należą do niego.

Emeryt wyjaśnił funkcjonariuszom powód posiadania tak rozbudowanego arsenału. Zeznał, że jest zapalonym kolekcjonerem i od wielu lat pasjonuje się militariami. Stanowczo zaprzeczył jednak, by celował do przechodniów. O dalszym losie mieszkańca Siedlec zadecyduje teraz sąd.

Wszystkie jednostki broni zostały zabezpieczone i przekazane do badań, aby zweryfikować czy wymagane jest pozwolenie na ich posiadanie. Od tej ekspertyzy zależeć będzie ewentualne uzupełnienie zarzutów dla mężczyzny - dodała policjantka.