Takiego show Warszawa nigdy nie widziała. 30 lat temu Michael Jackson dał koncert w stolicy

30 lat temu, we wrześniu 1996 roku, Michael Jackson dał legendarny koncert w Warszawie w ramach trasy HIStory World Tour. Było to wydarzenie bez precedensu w Polsce po przemianach ustrojowych, które zgromadziło rekordową publiczność na Bemowie. Król popu podczas swojej wizyty w stolicy spotkał się m.in. z prezydentem Kwaśniewskim, a także odwiedził dom dziecka, co podkreśliło wyjątkowy charakter tej historycznej wizyty.

Legendarny koncert króla popu w Warszawie

W piątek, 20 września 1996 oczy całej muzycznej Polski zwrócone były na Warszawę, gdzie odbył się wyjątkowy spektakl króla popu. Wówczas to stolicę odwiedził z muzyczną wizytą sam Michael Jackson. Show amerykańskiego artysty odbył się w ramach jego wielkiej światowej trasy koncertowej HIStory World Tour (3 dni wcześniej MJ grał w Moskwie, a 4 dni później w hiszpańskiej Saragossie). Jak się miało w przyszłości okazać była to trzecia i ostatnia trasa Jacksona, który zmarł w 2009 roku. 

Dla Polski koncert, który odbył się na terenie lotniska na Bemowie miał wyjątkowe znaczenie, bo był to pierwszy tak wielki i spektakularny koncert w naszym kraju po przemianach ustrojowych. Do tej pory z podziwem i nutką zazdrości oglądaliśmy tego typu widowiska za granicą, a teraz wreszcie doczekaliśmy się show w najlepszym stylu na własnym podwórku. 

Organizacyjny chaos

Jako że było to pierwsze wydarzenie tego typu na dużą skalę pojawiły się oczywiście liczne wpadki i problemy organizacyjne. Widowisko przewidziane na 100 tysięcy osób (tyle sprzedano biletów) oglądało ostatecznie 120 tysięcy widzów. Skąd ta różnica? Podczas imprezy napierającemu tłumowi udało się sforsować ogrodzenie i wtargnąć bez biletów na teren koncertu.

Panował tak duży ścisk, że odnotowano 500 interwencji medycznych. W tym 15 osób trafiło do szpitala. Duży udział w tym miały również wielkie emocje, jakie budził, zwłaszcza wśród nastoletnich fanek, sam Jackson. Dla wielu kontakt z idolem był ekstatycznym, niemal parareligijnym przeżyciem. Jedna z wielbicielek piosenkarza zresztą zdołała wedrzeć się na scenę i uściskać go. 

Dodatkowo, jak przekazywały wówczas media, nad ranem po koncercie trzech pijanych ochroniarzy imprezy miało pobić policjanta…

Nie tylko koncert. Co robił Michael Jackson w Warszawie?

We wrześniu 1996 roku Michael Jackson przebywał w Warszawie kilka dni. Poza samym koncertem odbył szereg spotkań i wizyt na mieście. Spotkał się m.in. w Pałacu Prezydenckim z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, a także ówczesnym prezydentem Warszawy, Marcinem Święcickim. Już sam fakt odbycia takich spotkań obrazuje ogromne znaczenie tej wizyty dla historii Warszawy i Polski - czy ktoś wyobraża sobie, że w 2026 roku światowa gwiazda przyjeżdża do Polski na Narodowy i jest goszczona przez Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego? Abstrahując od różnic politycznych, takie zdarzenie wydaje się absurdalne, bo zmieniło się nasze podejście do światowych gwiazd a ich obecność w naszym kraju stała się czymś normalnym, naturalnym. 

Ponadto Jackson wraz z Pierwszą Damą Jolantą Kwaśniewską odwiedził Państwowy Dom Dziecka nr 4 przy ul. Rakowieckiej 21, którym opiekowała się fundacja prezydentowej. Spędził tam kilka godzin, rozmawiając z dziećmi i rozdając zabawki. 

Szczególne znaczenie miał też hotel Marriott w samym centrum miasta, w którym zatrzymał się Jackson. Koczowały pod nim setki fanów artysty, licząc na spotkanie, autograf i wspólne zdjęcie z idolem. 

Król popu wrócił do Warszawy

Warszawa najwidoczniej spodobała się MJ-owi (czemu trudno się dziwić, skoro przyjmował go sam prezydent kraju), bo już rok później raz jeszcze przyjechał do miasta. Wówczas jednak nie koncertował, a odbył szereg spotkań w stolicy. Pojawił się m.in. w elitarnym liceum Batorego, Pałacu w Wilanowie, Hotel Bristol i ponownie - Pałac Prezydencki.

Artysta snuł wówczas śmiałe pomysły budowy w Warszawie wielkiego parku rozrywki dla najmłodszych. Podpisał nawet w tej sprawie list intencyjny wraz z ówczesnym prezydentem Warszawy, Marcinem Święcickim.

Jackson wyrażał swój zachwyt Polską i cieszył się z ponownego przyjazdu do naszego kraju. Nad Wisłę już jednak więcej nie powrócił, a pomysł parku rozrywki pozostał jedynie na papierze. 

W 2009 roku, tuż po nagłej śmierci artysty, która zszokowała świat, amfiteatr w Parku Górczewskim na Bemowie nazwano imieniem artysty. Pojawiła się też tablica pamiątkowa, a na niej następujący tekst:"Tu na Bemowie 20 września 1996 roku zelektryzował Polskę dając koncert dla ponad 100 000 ludzi, przenosząc nas w świat dotychczas nieznany…"

Michael Jackson chce wrócić na ziemię i ponownie żyć?! Szokująca teoria zwala z nóg