Tragedia na Woli. Rowerzysta zginął pod kołami autokaru

2026-07-10 21:24

Do tragicznych wydarzeń doszło w piątkowy wieczór, 10 lipca, na warszawskiej Woli. Na skrzyżowaniu al. Prymasa Tysiąclecia i ul. Kasprzaka pod koła autokaru dostał się około 35-letni rowerzysta. Pomimo szybkiej interwencji służb jego życia nie udało się uratować. Okoliczności śmiertelnego wypadku wyjaśniają policjanci i prokuratura.

  • Dramat na stołecznej Woli: na skrzyżowaniu doszło do śmiertelnego potrącenia rowerzysty.
  • Mężczyzna zmarł pod kołami autokaru, mimo szybkiej pomocy służb.
  • Nieoficjalnie mówi się, że 35-latek zignorował sygnalizację i wjechał na czerwonym.
  • Poniżej zebraliśmy szczegółowe informacje z miejsca zdarzenia.

Tragiczne zdarzenie na Rondzie Tybetu. 35-latek zginął na miejscu

Jak podaje „Miejski Reporter”, do wypadku doszło w piątek, 10 lipca, około godziny 19:27 na skrzyżowaniu al. Prymasa Tysiąclecia z ul. Kasprzaka, na tzw. Rondzie Tybetu.

Według wstępnych ustaleń i relacji świadków około 35-letni rowerzysta miał wjechać na przejazd dla rowerów mimo czerwonego światła. W tym samym momencie kierowca autokaru wykonywał skręt w prawo w kierunku Ochoty. Doszło do potrącenia, po którym mężczyzna znalazł się pod kołami pojazdu. Pomimo podjętej akcji ratunkowej zmarł na miejscu.

Po wypadku teren został zabezpieczony przez strażaków. Policjanci, pracujący pod nadzorem prokuratora, wykonują oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczają materiał dowodowy i wyjaśniają dokładne okoliczności tragedii.

Pogrzeb ofiar zbrodni skawińskiej