Spis treści
Mężczyzna zniknął pod wodą przy moście Poniatowskiego w Warszawie
Dramatyczna sytuacja rozegrała się w ubiegłą niedzielę wieczorem niedaleko mostu Poniatowskiego w stolicy. Służby otrzymały powiadomienie około 18:45. Z relacji świadka wynikało, że pewien mężczyzna przebywał na popularnej Poniatówce po prawej stronie Wisły, po czym wszedł do rzeki, będąc w pełni ubranym, i nagle przepadł.
Na miejsce natychmiast wysłano potężne siły ratownicze, aby prowadzić poszukiwania z lądu, wody i powietrza. W działaniach uczestniczyły cztery wozy straży pożarnej i dwie łodzie ratunkowe. Dodatkowo wezwano specjalistyczną grupę nurków, która miała przeszukać dno.
W pobliżu przeprawy pracowały też dwa patrole policji wodnej, a z brzegu rejon przeczesywali inni funkcjonariusze. Swoje wsparcie zaoferowała również Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza Amikar.
Z każdą minutą szanse na uratowanie człowieka malały, ponieważ świadek twierdził, że osoba zanurzyła się pod wodę i nie mogła sama wypłynąć. Służby dokładnie sprawdzały wytypowany odcinek koryta rzeki oraz nabrzeża.
Koniec akcji na Wiśle. Znaleziono ciało mężczyzny
Poszukiwania miały niestety smutny koniec i zakończyły się o 22:05. Ratownicy natrafili na ciało mężczyzny. Mimo wyciągnięcia go na brzeg i podjęcia próby reanimacji przez zespół medyczny, życia poszkodowanego nie udało się uratować.
– Poszukiwanego mężczyznę odnaleziono po około dwóch godzinach intensywnej pracy. Jego ciało znajdowało się w pobliżu Wybrzeża Szczecińskiego 1. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich –
przekazała w rozmowie z „Super Expressem” podinsp. Joanna Węgrzyniak, oficer prasowa KRP VII.
Szczegóły zdarzenia pozostają na razie niejasne i są przedmiotem ustaleń.
Plaża Poniatówka w Warszawie. Służby ostrzegają przed wchodzeniem do rzeki
Do zdarzenia doszło w popularnym punkcie relaksu w Warszawie. Poniatówka, znajdująca się obok Stadionu Narodowego i mostu Poniatowskiego, w ciepłe dni gromadzi mnóstwo warszawiaków. Trzeba jednak pamiętać, że to miejsce nie jest przeznaczone do kąpieli.
Służby nieustannie przypominają, aby unikać wchodzenia do Wisły w rejonach, gdzie jest to zabronione. Choć tafla rzeki często wygląda niewinnie, jej ukryte wiry, rwący nurt oraz nierówne dno mogą być pułapką bez wyjścia nawet dla doświadczonych pływaków.