Tragedia w Raciążu. 29-letni Aleksander G. doprowadzony do prokuratury

2026-02-20 15:08

Śledczy z Płocka prowadzą czynności w sprawie makabrycznej zbrodni, do której doszło w Raciążu. W piątek przed południem do budynku prokuratury doprowadzono 29-letniego Aleksandra G. Mężczyzna jest podejrzewany o pozbawienie życia swoich dziadków w Środę Popielcową. Według nieoficjalnych doniesień "SE", lista zarzutów może obejmować czyny o szczególnym okrucieństwie.

Aleksander G. doprowadzony do prokuratury

Wszystko wskazuje na to, że 29-latek dokonał zbrodni w Środę Popielcową, pozbawiając życia Danutę i Andrzeja G. W piątek o godzinie 10:45 podejrzany został przetransportowany do prokuratury w Płocku, gdzie mają zostać wykonane z nim czynności procesowe. Według ustaleń reportera "Super Expressu", śledczy planują postawić mężczyźnie bardzo poważne oskarżenia. Nieoficjalnie mówi się o zarzutach zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz zbezczeszczenia zwłok dziadka.

Zabił swoich dziadków w środę popielcową. Trafił przed oblicze prokuratora

Podwójne morderstwo w Raciążu

Dramatyczne sceny rozegrały się w miejscowości Raciąż, oddalonej o około 30 kilometrów od Płońska. Jak podaje Radio ESKA, służby zostały zaalarmowane przez samego sprawcę. Aleksander G. wybrał numer alarmowy 112 i przyznał się dyspozytorowi do zabicia dwóch osób, prosząc jednocześnie o przyjazd patrolu policji.

– Około godziny 22:40 za pośrednictwem numeru 112 otrzymaliśmy zgłoszenie od mężczyzny, który powiedział, że zabił dwie osoby i poprosił o przyjazd służb. Policjanci natychmiast zostali skierowani pod wskazany adres w Raciążu. Na miejscu pod domem jednorodzinnym zastali 29-letniego zgłaszającego. Mężczyzna ten był trzeźwy. Wewnątrz budynku funkcjonariusze ujawnili ciała dwóch osób: 72-letniej kobiety i 86-letniego mężczyzny. Wstępnie ustaliliśmy, że były to osoby spokrewnione z zatrzymanym. Byli to jego dziadkowie – relacjonowała nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.

Sąsiedzi wstrząśnięci

Społeczność czterotysięcznego Raciąża jest w głębokim szoku, ponieważ miasteczko uchodzi za niezwykle spokojne, a tak brutalne przestępstwa praktycznie się tam nie zdarzają. Mieszkańcy wspominają ofiary jako ludzi życzliwych i pomocnych. Pan Andrzej przez wiele lat zajmował się naprawą sprzętu AGD, natomiast pani Danuta udzielała się w chórze oraz kole gospodyń wiejskich. 

– Nie mogę uwierzyć, że coś takiego tu się wydarzyło – mówi reporterowi „Super Expressu” pani Grażyna.

Tragiczna przeszłość rodziny Aleksandra G.

W toku dziennikarskiego śledztwa na jaw wyszły wstrząsające informacje dotyczące historii rodziny podejrzanego. Okazuje się, że 29-latek dorastał w cieniu innej zbrodni. Jak ustalił "Super Express", ojciec Aleksandra G. odbywa karę pozbawienia wolności za brutalne zabójstwo swojej żony, będącej matką zatrzymanego mężczyzny. Śledczy z pewnością będą badać, czy ta traumatyczna przeszłość miała wpływ na zachowanie podejrzanego. Trwające postępowanie ma na celu szczegółowe wyjaśnienie motywów i okoliczności tego zdarzenia.

Sonda
Znasz kogoś, kto zabił człowieka?