Spis treści
Prace nad czwartą linią metra na Białołęce pod czujnym okiem Rafała Trzaskowskiego
Specjalistyczne wiertnice i sondy sprawdzają obecnie strukturę ziemi w miejscach, gdzie w przyszłości pobiegnie czwarta nitka warszawskiego metra. Wcześniej podobne analizy prowadzono na Wilanowie, ponieważ docelowo nowa trasa ma połączyć te dwie skrajne dzielnice za pomocą 23 stacji, przecinając po drodze dziewięć różnych rejonów miasta oraz rzekę Wisłę.
Na placu badawczym pojawił się osobiście prezydent stolicy. „Przygotowujemy teren pod budowę linii M4 na Białołęce badając grunt pod powierzchnią przy użyciu wiertnic. Łącznie przeprowadzonych będzie takim sprzętem ponad 960 wierceń, w tym ponad 330 tutaj na Białołęce. Badania gruntu są niezbędne, żeby dobrać właściwe rozwiązania technologiczne do budowy nowej linii, ustalić parametry konstrukcyjne oraz zminimalizować oddziaływanie prac budowlanych na otoczenie i zapewnić maksymalne bezpieczeństwo podczas budowy” – wylicza Rafał Trzaskowski, zaglądając robotnikom przez ramię, jak potężny sprzęt wkręca się w ziemię.
Innowacyjne pociągi bez maszynistów na M4
Eksperci od geologii zrealizowali już około jedną czwartą całego planu, a finał ich działań przewidziano na jesień 2027 roku. Równolegle trwają prace projektowe, w ramach których specjaliści określą wpływ głębokich wykopów na okoliczną architekturę oraz stworzą szczegółową koncepcję całej linii. Wiadomo już na pewno, że stacja Marymont stanie się kluczowym węzłem łączącym pierwszą i czwartą nitkę, a kolejny ważny punkt przesiadkowy powstanie w Winnicy, choć ostateczne rozmieszczenie wszystkich przystanków wciąż jest analizowane.
Czwarta linia ma stanowić ogromny skok technologiczny dla stołecznej komunikacji, o czym po deklaracjach władz miasta informowano już wcześniej. Największą rewolucją będzie fakt, że obsługa nowoczesnych pociągów będzie w pełni zautomatyzowana.
Nowoczesny system zarządzania ruchem weźmie na siebie pełną odpowiedzialność za prowadzenie pociągów. Zaawansowane komputery będą na bieżąco kontrolować prędkość pojazdów, zarządzać postojami oraz obsługiwać otwieranie drzwi, a także natychmiastowo reagować na wszelkie sytuacje kryzysowe.
„Automatyzacja pociągów nie oznacza, że fachowcy staną się zbędni. Każdy system wymaga profesjonalnej obsługi i specjalistów z wielu dziedzin – automatyków, informatyków, techników" – zastrzega Rafał Trzaskowski, odpowiadając na ewentualne obawy dotyczące redukcji etatów w transporcie publicznym.
W stolicy nieustannie trwają zaplanowane odwierty na przyszłej trasie metra M4: