Spis treści
Zalana ulica Wirażowa na Okęciu. Policja blokuje przejazd
Zaledwie chwila gwałtownego deszczu wystarczyła, by wywołać pierwszy warszawski potop tej wiosny. Jak relacjonuje profil Miejski Reporter, w niedzielę krótko po godzinie 20:00 rejon skrzyżowania ulic Wirażowej i Poleczki znalazł się pod wodą. Intensywna ulewa zalała oba pasy ruchu, a według świadków głębokość kałuży mogła wynosić nawet pół metra. W internecie natychmiast posypały się komentarze oburzonych mieszkańców, którzy punktowali słabe zarządzanie stolicą i podkreślali, że „padało tylko 10 minut". Z powodu ogromnej kałuży przejazd w tej okolicy stał się niemal niemożliwy. Na miejscu szybko pojawili się funkcjonariusze policji, którzy przejęli kontrolę nad ruchem. Mundurowi pozwalali kontynuować jazdę wyłącznie tym, którzy byli pewni możliwości swoich pojazdów na zalanym odcinku. Reszta musiała zawracać lub czekać na poprawę warunków.
Utrudnienia w rejonie Okęcia. Pojazdy miały problem z pokonaniem wody
W sieci pojawiły się nagrania i zdjęcia, na których widać pojazdy ostrożnie i w ślimaczym tempie pokonujące zalaną drogę. Dla wielu samochodów przejazd nie był możliwy. Jeden z nich niestety utknął w wodzie. Niedzielny incydent na ulicy Wirażowej spowodował duże kłopoty komunikacyjne w całej okolicy Okęcia, ale na szczęście obyło się bez wypadków i nikt nie odniósł obrażeń. Policjanci wezwali na miejsce służby oczyszczania miasta.