Spis treści
Pierwszy na świecie abortomat. Maszyna w Warszawie wydaje tabletki aborcyjne
Oficjalna premiera nietypowego automatu odbyła się 29 września o godzinie 10:00 w warszawskiej przychodni Abotak przy ulicy Wiejskiej 9. Projekt jest wspólnym dziełem aktywistek z organizacji Women Help Women (WHW) oraz Aborcyjnego Dream Teamu (ADT). Przedstawicielki obu grup podkreślają, że to absolutnie innowacyjny system skrytkowy, który służy wyłącznie do dystrybucji farmakologicznych środków przerywających ciążę. Urządzenie zostało skonstruowane w ramach Feminist Abotech, czyli specjalnej gałęzi WHW badającej technologiczne możliwości ułatwiania dostępu do aborcji.
Jak działa abortomat przy Wiejskiej? Odbiór wymaga autoryzacji
Mechanizm działania maszyny mocno przypomina popularne paczkomaty, jednak odbiór nie odbywa się z marszu. Pomysłodawczynie wyjaśniają, że każda zainteresowana osoba musi najpierw przejść internetową konsultację z odpowiednimi służbami. Dopiero po pozytywnej weryfikacji i kwalifikacji do otrzymania wsparcia, system generuje unikalny kod PIN. Ten ciąg cyfr pozwala na otworzenie konkretnej drzwiczki w automacie, za którymi czeka gotowy pakiet z tabletkami poronnymi.
Zasadniczą zaletą tego rozwiązania w porównaniu do klasycznej wysyłki pocztowej jest błyskawiczny czas realizacji. Kinga Jelińska z ADT zwraca uwagę, że tradycyjne dostarczenie środków zakupionych w sieci może zająć nawet kilka dni roboczych. Maszyna przy ulicy Wiejskiej eliminuje konieczność wyczekiwania na wizytę listonosza lub kuriera. Twórczynie podkreślają, że to kluczowe udogodnienie dla kobiet w nagłych sytuacjach życiowych oraz dla ofiar przemocy domowej, które nie mogą bezpiecznie odebrać takiej paczki we własnym mieszkaniu.
Urządzenie zamontowano w dyskretnym, zamkniętym pomieszczeniu, co maksymalnie ogranicza bezpośredni kontakt z pracownikami placówki i zapewnia anonimowość. Z innowacyjnego systemu mogą korzystać także obcokrajowcy oraz osoby, które nie posiadają stałego meldunku na terytorium Polski. Jedynym wymogiem jest osobiste stawienie się pod adresem Wiejska 9 oraz uprzednie pomyślne sfinalizowanie procedury online, wymaganej przez organizację pomocową.
Abortomat naprzeciwko Sejmu. Lokalizacja to polityczny manifest
Umiejscowienie maszyny nie jest dziełem przypadku. Placówka Abotak funkcjonuje dosłownie krok od gmachu parlamentu, gdzie od wielu lat trwają burzliwe dyskusje nad kształtem polskiego prawa antyaborcyjnego. Aktywistki wprost przyznają, że instalacja urządzenia w tak bliskim sąsiedztwie Sejmu to celowy zabieg i jasny sygnał ostrzegawczy skierowany do rządzących polityków, a nie tylko zwykłe ułatwienie dla kobiet.
Czy maszyna z tabletkami poronnymi jest legalna?
Pojawienie się kontrowersyjnego automatu błyskawicznie sprowokowało dyskusje o jego zgodności z krajowymi przepisami. Zgodnie z artykułem 152 paragraf 2 Kodeksu karnego, każdemu, kto pomaga ciężarnej w przerwaniu ciąży wbrew ustawie lub ją do tego nakłania, grozi do trzech lat więzienia. Prawo jest jednak skonstruowane w taki sposób, że sama kobieta dokonująca własnoręcznej aborcji nie podlega karze z tego paragrafu.
Działaczki WHW bazują właśnie na tym specyficznym wyłączeniu. Z ich interpretacji wynika, że samoobsługowa maszyna wydająca środki farmakologiczne nie łamie przepisów, jeśli traktuje się obowiązujące w Polsce prawo w sposób dosłowny i rygorystyczny.
Część prawników podchodzi do tych rewelacji z dużo większym dystansem. Ich zdaniem brak bezpośredniej obsługi przy wydawaniu tabletek nie oznacza automatycznego zalegalizowania całego procesu i nie pozwala łatwo ominąć ustawy. Główne zastrzeżenia budzi niejasne źródło pozyskiwania leków oraz faktyczna rola poszczególnych osób zaangażowanych w organizację całego łańcucha dystrybucji wśród pacjentek.