Nocny wypadek na moście w Warszawie
Ok. godz. 3:15 w nocy ze środy na czwartek strażnicy z VII Oddziału Terenowego spostrzegli na estakadzie Mostu Gdańskiego uszkodzony samochód i zniszczone przydrożne barierki. Funkcjonariusze szybko przystąpili więc do działań. Sprawdzili, czy nikt poważnie nie ucierpiał oraz zabezpieczyli miejsce zdarzenia.
- W samochodzie podróżowało trzech młodych mężczyzn w wieku 19-20 lat: kierowca i dwóch pasażerów. Wszyscy zachowywali się, jakby byli pod wpływem środków odurzających, przy czym jeden miał rozbity nos i łuk brwiowy. W czasie zawiadamiania pogotowia, straży pożarnej i policji, ranny dostał drgawek i stracił przytomność. Funkcjonariusze ułożyli go w bezpiecznej pozycji, okrywając kocem termicznym i monitorowali jego funkcje życiowe - przekazali strażnicy.
Czytaj również: 19-latek próbował zabić matkę i jej partnera. Zaatakował ich młotkiem, gdy spali
Kierowca został zatrzymany
Jak dodali, kierowca rozbitego samochodu twierdził, że do wypadku doszło, gdyż zasnął za kierownicą. Zgodnie z relacją funkcjonariuszy, policjanci wykryli jednak w jego organizmie obecność metamfetaminy. Ranny pasażer trafił do szpitala, a pozostali uczestnicy wypadku - na komisariat. Kierujący został zatrzymany.
Nocny wypadek na Moście Gdańskim w Warszawie - zobacz zdjęcia: