Spis treści
Z warszawskich ulic do ukraińskiego Caritasu
Kolejne pięć autobusów Solaris Urbino 12 zostało przekazanych przez warszawskie Miejskie Zakłady Autobusowe na rzecz Ukrainy. Odbiorcą darowizny jest greckokatolicki Caritas w Drohobyczu, położonym na zachodzie kraju. Inicjatywa ta to efekt współpracy MZA oraz Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej (KMKM), a na jej realizację potrzebna była akceptacja Rafała Trzaskowskiego.
Do ukraińskiego miasta trafiły egzemplarze z 2008 roku, noszące numery 1811, 1812, 1819, 1843 i 1848, które zakończyły już swoją pracę na warszawskich liniach. Pomimo upływu 18 lat, maszyny te charakteryzują się bardzo dobrym stanem technicznym. Przedstawiciele klubu zaznaczają, że jeszcze tydzień przed transportem pojazdy woziły stołecznych pasażerów.
- Przekazanie pojazdów to efekt wspólnej pracy MZA i klubu. Pojazdy wyjechały na wschód w poniedziałek, 28 października i już kursują po ulicach Drohobycza. Przekazane autobusy i tak byłyby wycofane z warszawskiej floty, na rzecz nowych pojazdów - mówi w rozmowie z „Super Expressem” Adam Stawicki, rzecznik prasowy stołecznego MZA.
Zamiast trafić na złomowisko, pojazdy zyskały drugie życie. W Drohobyczu lokalny Caritas wykorzystuje je do wspierania najbardziej potrzebujących osób. Wnętrza Solarisów można zaaranżować na mobilne centra pomocy, co jest niezwykle ważne w sytuacjach awarii prądu. Mieszkańcy mogą w nich znaleźć schronienie, ciepło i posiłek.
Kolejną zaletą przekazanych maszyn jest ich niskopodłogowa konstrukcja, co ułatwia korzystanie z nich poszkodowanym weteranom poruszającym się na wózkach inwalidzkich.
Miłośnicy komunikacji sprawdzili stan techniczny pojazdów
Przed wyruszeniem w drogę, mechanicy wraz z członkami klubu dokładnie skontrolowali stan techniczny autobusów, w tym działanie silników. Pojazdy zostały oznakowane symbolami Caritasu, a w ich wnętrzach zamontowano dodatkowe ładowarki USB. Wyświetlacze przeprogramowano na język ukraiński.
Autobusy zostały osobiście dostarczone na Wschód przez członków klubu KMKM.
„Autobusy nie mogły pojechać puste”
Inicjatorzy akcji od samego początku planowali załadować autobusy darami. Zorganizowano zbiórkę najpotrzebniejszych artykułów, a całkowita masa pomocy humanitarnej przetransportowanej wewnątrz pojazdów przekroczyła 20 ton.
„Były to przede wszystkim zakupy celowe, wskazane przez Caritas w postaci profili budowlanych i ceramiki do wykańczania budowanego hospicjum w Drohobyczu. Dodatkowo otrzymaliśmy wiele innych przedmiotów, w tym meble z hotelu Gołębiewski w Mikołajkach przeznaczone dla domu dla bezdomnych, prowadzonego przez Caritas” - czytamy na stronie KMKM.
Jak podkreśla Robert Człapiński, prezes KMKM, od początku było jasne, że autobusy nie mogą wyruszyć w trasę bez ładunku. W załadunku ciężkich materiałów budowlanych członkom klubu pomagali wolontariusze.
To nie pierwsza taka inicjatywa
Od momentu rozpoczęcia otwartego konfliktu zbrojnego na Wschodzie, stolica wielokrotnie wspierała Ukrainę wycofanymi z eksploatacji autobusami.
- W przeszłości zdecydowaliśmy się oddać pięć autobusów Solaris Urbin 18 z 2007 r., do Mikołajowa. Kolejne dwa pojazdy trafiły z kolei do Konotopu. Sumarycznie, licząc pomoc dla Drohobycza daliśmy Ukrainie 12 autobusów - podsumowuje Stawicki, rzecznik MZA.