- Groźny incydent na warszawskiej Pradze z udziałem nietrzeźwego pasażera.
- Mężczyzna stracił równowagę i wylądował na torach tuż przy składzie.
- Wypadek spowodował wyłączenie z ruchu aż sześciu stacji metra.
Dramatyczne sceny na peronie drugiej linii
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na stacji Dworzec Wileński, obsługującej drugą linię podziemnej kolejki. Z ustaleń wynika, że obecny na peronie mężczyzna znajdował się pod wyraźnym wpływem alkoholu. W krytycznym momencie próbował oprzeć się o tylną część wjeżdżającego składu, co skończyło się upadkiem. Pasażer stracił równowagę i runął prosto w torowisko. Całe zajście wyglądało niezwykle groźnie, zwłaszcza że pociąg był w ruchu.
Reakcja służb ratunkowych była błyskawiczna. Ratownicy medyczni udzielili poszkodowanemu niezbędnej pierwszej pomocy na miejscu zdarzenia. Okazało się, że mimo dramatycznego przebiegu wypadku, mężczyzna nie odniósł poważniejszych obrażeń. Ostatecznie podjęto decyzję o przewiezieniu go do izby wytrzeźwień.
Utrudnienia w kursowaniu pociągów
Funkcjonariusze policji zabezpieczyli teren stacji, aby dokładnie zbadać przebieg incydentu. Trwa wyjaśnianie, w jaki sposób pasażer znalazł się w strefie zagrożenia. Służby analizują monitoring i ustalają szczegółowe okoliczności upadku na tory.
Incydent spowodował poważne zakłócenia w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej. Ruch na centralnym odcinku drugiej linii metra został całkowicie wstrzymany, co wymusiło zamknięcie kilku stacji. Składy kursowały jedynie w pętlach po obu stronach wyłączonego fragmentu. Sytuacja najbardziej dotknęła osoby podróżujące między brzegami Wisły oraz pasażerów planujących przesiadki w centrum stolicy.
Zarząd Transportu Miejskiego natychmiast uruchomił zastępczą linię autobusową "Za Metro". Pojazdy kursowały wahadłowo między wschodnim odcinkiem trasy a rondem ONZ, przejeżdżając przez most Świętokrzyski. Mimo szybkiej reakcji przewoźnika, podróżni musieli uzbroić się w cierpliwość z powodu opóźnień i konieczności zmiany zaplanowanych tras.