Wypuścili go z aresztu w Warszawie. Kilka godzin później rzucił się na tę samą emerytkę

2026-03-09 13:25

Daniel K. najwidoczniej nie zamierza rezygnować z wykorzystywania przewagi fizycznej nad bezbronnymi kobietami. 45-letni mężczyzna opuścił areszt i zaledwie kilka godzin później ponownie złamał prawo. Zuchwały recydywista napadł na tę samą starszą kobietę, którą brutalnie okradł i przewrócił w grudniu ubiegłego roku. Tym razem łupem agresora padło równe 150 złotych.

Koszmar seniorki w Warszawie. Daniel K. znów w akcji

„Ta sama ofiara, ten sam sprawca. Kilka godzin wolności wystarczyło, by znów dopuścił się przestępstwa” - tymi słowami asp. Kamil Sobótka rozpoczął relację o 45-letnim recydywiście z Pragi-Północ. Jeszcze w grudniu informował o serii bezwzględnych ataków na starsze panie w Warszawie. Wówczas mundurowi udostępnili wstrząsający materiał z monitoringu. Widać na nim, jak agresor rzuca się na emerytkę, usiłując wyrwać jej torbę. Ofiara zaciekle stawiała opór, przez co w końcu z hukiem runęła na chodnik pod ciężarem silniejszego napastnika. Praski bandyta trafił za kratki, lecz z początkiem marca opuścił mury aresztu.

Zabójstwa emerytek w Warszawie

Zuchwały napad na ulicy Brechta. Złodziej uciekł w stronę Równej

Tym razem agresor dopadł znajomą emerytkę w okolicach ulicy Brechta. Kobieta przekazała policjantom, że złodziej uciekł z torebką w stronę ulicy Równej. Rozpoznanie znanego mundurowym napastnika nie stanowiło dla nich żadnego wyzwania. Błyskawicznie namierzyli 45-latka i zakuli go w kajdanki. Przyznał się do zarzucanego mu czynu.

Skromny łup złodzieja i wniosek o przedłużenie aresztu

Mundurowi sprawdzili wskazany rejon i zabezpieczyli porzucone rzeczy. W trakcie kontroli przy 45-latku ujawniono zaledwie 136,48 zł, ponieważ resztę łupu zdążył wydać. Wciąż otwartą pozostaje kwestia, czy po trzech miesiącach sąd ponownie wypuści Daniela K. z celi. Według policjantów za swoje napaści na emerytki bezwzględnie powinien czekać na wyrok w zamknięciu.