Rafał Trzaskowski pożegnał Wandę Traczyk-Stawską
Prezydent stolicy zabrał głos w trakcie uroczystości pogrzebowych Wandy Traczyk-Stawskiej. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na unikalną cechę, która charakteryzowała bohaterkę Powstania Warszawskiego. Zauważył, że potrafiła nawiązywać wyjątkową więź z każdym człowiekiem. Zaznaczył, że była niezwykle bliska nie tylko osobom z jej bezpośredniego otoczenia, z którymi utrzymywała wieloletni kontakt, ale także ludziom spotkanym przelotnie oraz tym, którzy znali ją jedynie z relacji i obserwowali jej imponującą drogę życiową.
Rafał Trzaskowski w swoim przemówieniu mocno wyeksponował fakt, że zmarła zawsze pozostawała spójna w swoich deklaracjach i czynach. Podkreślił, że jej największą siłą było wprowadzanie w życie wypowiadanych słów.
- Bo mówić jest łatwo. Słowa, słowa, słowa. Mówić o bohaterstwie jest łatwo. Być bohaterem – znacznie trudniej. Mówić o solidarności jest dużo łatwiej, niż być solidarnym. Mówić o godności jest dużo łatwiej, niż walczyć o godność innych ludzi. Każdego dnia, każdym swoim uczynkiem, mówić o koleżeńskości jest dużo łatwiej, niż po prostu być koleżeńskim. I w końcu mówić o miłości – jest dużo łatwiej, niż kochać innych ludzi. Pani Wanda kochała wszystkich innych ludzi i pomagała im właściwie każdego dnia
Prezydent przypomniał, że choć Wanda Traczyk-Stawska zapisała się w historii przede wszystkim jako uczestniczka zrywu z 1944 roku, jej aktywność nie ograniczała się do przeszłości. Przez kolejne dziesięciolecia angażowała się w szereg ważnych inicjatyw. Wspomniał o jej poświęceniu w pracy edukacyjnej z dziećmi z niepełnosprawnościami, udzielaniu wsparcia działaczom antykomunistycznym w czasach PRL, a także o jej nowszych działaniach, w tym walce o prawa kobiet i stanowczym oporze przeciwko nienawiści kierowanej w stronę obywateli Ukrainy, czy innych mniejszości.
- Była właściwie za każdym, kto był atakowany. Za każdym była pani Wanda i upominała się właśnie o ich godność
Prezydent podkreślił, że przekazywała wiedzę w sposób wolny od pouczania, a jej prośby, zawsze kierowane w słusznej sprawie i dla dobra ogółu, były nie do odrzucenia. Zaznaczył, że pamięć o niej na pewno przetrwa, a obowiązkiem obecnych i kolejnych pokoleń jest pielęgnowanie ideałów ważnych dla niej i dla całej generacji Powstańców, dla których fundamentalną wartością była zawsze służba na rzecz drugiego człowieka.
Pogrzeb Wandy Traczyk-Stawskiej
Wanda Traczyk-Stawska zmarła 18 sierpnia, mając 99 lat. Ostatnie pożegnanie wybitnej działaczki i bohaterki Powstania Warszawskiego miało miejsce 31 sierpnia. Po nabożeństwie żałobnym, odprawionym w stołecznej Bazylice Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu, urna z prochami zmarłej spoczęła na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim, zlokalizowanym na Woli przy ulicy Młynarskiej.