Skandaliczne sceny na placu zabaw. Bestialsko skatowali mężczyznę w Wyszkowie

Na jednym z placów zabaw w Wyszkowie doszło do brutalnego pobicia. Trzech napastników zaatakowało mężczyznę, zadając mu ciosy pięściami, kopiąc po głowie i ciągnąc po ziemi. W wyniku ataku ofiara doznała poważnych obrażeń, w tym złamanych żeber.

Plac zabaw z czerwoną zjeżdżalnią, odgrodzony taśmą z napisem Policja. O brutalnym pobiciu przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: Shutterstock (2)/ Shutterstock

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się 17 sierpnia na terenie placu zabaw w miejscowości Wyszków. Z ustaleń organów ścigania wynika, że trzech mężczyzn - Jakub K., Marcin Z. oraz Adrian A. - przypuściło wspólny, niezwykle agresywny atak na pokrzywdzonego.

Agresorzy wykazali się ogromną brutalnością i nie zadowolili się pojedynczymi uderzeniami. Okładali bezbronną ofiarę pięściami, wymierzali ciosy nogami, celując również w głowę, a następnie bezlitośnie wlekli pobitego po ziemi.

– Uderzali go rękoma oraz kopali po głowie i ciele, ciągnęli po ziemi – przekazała prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

W efekcie tego bestialskiego napadu mężczyzna odniósł bardzo poważne obrażenia, w tym złamania żeber oraz rozległe zasinienia na ciele.

Areszt i dozór dla sprawców. U jednego z nich zabezpieczono ogromną ilość narkotyków

Sprawcy pobicia odpowiedzą za swoje czyny przed sądem. Wobec Jakuba K. zastosowano najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Pozostali dwaj podejrzani, Marcin Z. oraz Adrian A., będą musieli regularnie meldować się na policji. Mają również bezwzględny zakaz kontaktowania się z ofiarą i zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 100 metrów.

W toku prowadzonych czynności śledczy wpadli na trop innej przestępczej działalności jednego ze sprawców. Okazało się, że Jakub K. posiadał znaczne ilości środków odurzających – funkcjonariusze zabezpieczyli u niego ponad 10 kilogramów klefedronu oraz marihuanę. Skutkowało to postawieniem mu kolejnych zarzutów.

Motywy tego niezwykle brutalnego zajścia pozostają na ten moment niejasne. Śledczy, powołując się na dobro trwającego postępowania, nie ujawniają szczegółów dotyczących przyczyn i okoliczności ataku na mężczyznę.

Rozmowa z St. post. Klaudia Węcłaś II Wicemiss Polski