Groźby pod adresem domowników w Warszawie
Do dramatycznych wydarzeń doszło w niedzielny poranek (22 marca) w jednym z mieszkań przy ulicy Serockiej. O godzinie 6:38 służby ratunkowe odebrały niepokojący telefon od kobiety. Ze zgłoszenia wynikało, że jej syn zachowuje się agresywnie i grozi zrobieniem krzywdy sobie oraz innym osobom.
Pod wskazany adres błyskawicznie skierowano policyjne patrole. Na miejscu funkcjonariusze zorientowali się, że mężczyzna w towarzystwie znajomego zabarykadował się w lokalu. Zagrożenie było tym większe, że w mieszkaniu uwięziona została starsza kobieta – babcia awanturującego się mężczyzny.
Polecany artykuł:
Policyjne negocjacje na Pradze-Południe
Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli rozmowy z zamkniętymi wewnątrz mężczyznami. Po trwających negocjacjach nastąpił przełom – 30-latkowie najpierw pozwolili wyjść przerażonej seniorce, a niedługo potem dobrowolnie wpuścili policjantów. Akcja zakończyła się pokojowo i nie wymagała użycia środków przymusu bezpośredniego.
"Jeden z nich został przewieziony na obserwację psychiatryczną do szpitala, natomiast drugi został zatrzymany w związku z podżeganiem do popełnienia przestępstwa"
– poinformował w rozmowie z "Super Expressem" mł. asp. Jakub Gontarek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Policja potwierdziła, że obaj sprawcy zdarzenia to 30-letni Polacy. O sytuacji poinformowała zaniepokojona Czytelniczka.