- Zdarzenie miało miejsce 23 sierpnia 2026 roku, kiedy to sprawcy podstępem namówili ofiarę na wejście do auta pod pozorem wsparcia w trakcie przeprowadzki.
- Wewnątrz pojazdu agresorzy uderzali mężczyznę pięściami, zastraszali go nożem oraz obiektem wyglądającym jak pistolet, a także wymusili nagranie deklaracji o rzekomym zadłużeniu.
- Sprawcy domagali się przekazania 100 tys. zł, a ostatecznie ukradli poszkodowanemu gotówkę, kartę płatniczą oraz paszport.
Brutalny napad w samochodzie. Zwabili ofiarę pod pretekstem przeprowadzki
Śledczy ustalili, że do przestępstwa doszło 23 sierpnia 2026 roku. Grupa czterech młodych mężczyzn, mających od 18 do 23 lat, działała wspólnie oraz w porozumieniu. Posłużyli się podstępem i namówili pokrzywdzonego na wejście do auta, oferując pomoc przy przeprowadzce. Kiedy tylko ofiara usiadła w środku, rozpoczął się dramat.
Napastnicy zaczęli okładać znajomego pięściami po twarzy. Do zastraszenia ofiary wykorzystali również nóż oraz przedmiot przypominający broń palną. Zablokowali mężczyźnie możliwość wyjścia z pojazdu, czym bezprawnie pozbawili go wolności.
Napastnicy żądali 100 tys. zł. Myśleli, że pokrzywdzony wygrał w kasynie
Dalsze ustalenia prokuratury wskazują na kolejne przestępstwa. Agresorzy wywarli presję na pobitym mężczyźnie i zmusili go do zarejestrowania nagrania, w którym potwierdzał istnienie długu wobec osób trzecich. Sprawcy zażądali też przekazania 100 tys. zł, ponieważ sądzili, że ich znajomy zdobył wcześniej wysoką wygraną w kasynie. Ostatecznie zrabowali mu posiadane przy sobie pieniądze, kartę do bankomatu i paszport.
Akt oskarżenia Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Sprawcom grozi 20 lat więzienia
Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu 6 listopada 2026 roku z inicjatywy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Czterem zatrzymanym mężczyznom śledczy zarzucają między innymi rozbój z wykorzystaniem niebezpiecznego narzędzia, bezprawne pozbawienie wolności oraz zmuszanie ofiary do określonego zachowania.
Za najcięższy z przedstawionych czynów, czyli rozbój przy użyciu niebezpiecznego przedmiotu, kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności w wymiarze od 3 do nawet 20 lat. Zarówno wszyscy czterej oskarżeni, jak i sam zaatakowany mężczyzna mają ukraińskie obywatelstwo.
Obecnie wszyscy podejrzani o ten brutalny napad oczekują na proces w tymczasowym areszcie.