Zwężona jezdnia i nowe drzewa. Kontrowersyjny plan przebudowy Kruczej oburza mieszkańców

2026-06-01 17:11

Stołeczna ulica Krucza doczeka się gruntownej modernizacji, która całkowicie zmieni jej dotychczasowy charakter. Czteropasmowa arteria zostanie zwężona o połowę, ustępując miejsca obszernemu deptakowi z roślinnością. Urzędnicy przekonują, że ruch w tym rejonie pozwala na takie zmiany bez szkody dla kierowców. Z kolei warszawiacy przypominają, że nowoczesne miasta potrafią skutecznie łączyć obecność samochodów z miejską ekologią bez likwidowania parkingów.

Przebudowa ulicy Kruczej w centrum Warszawy

Śródmiejska arteria zostanie poddana potężnym przekształceniom architektonicznym. Kierujący stracą połowę obecnej przestrzeni, gdyż dwa z czterech pasów znikną na rzecz rozległego deptaka. Środek drogi zajmie strefa spacerowa urozmaicona nasadzeniami i ławkami. Teren ten będzie służył wyłącznie przechodniom. Zarząd Dróg Miejskich uzasadnia to rozwiązanie słowami: „Przy niskich prędkościach - zarówno określonych przepisami, jak i wymuszonych infrastrukturą, m.in. wyniesionymi przejściami dla pieszych - i niewielkim natężeniu ruchu najlepszym rozwiązaniem dla rowerzystów będzie jazda jezdnią, co jest powszechną praktyką na ulicach lokalnych o podobnym charakterze”. Zarządca infrastruktury zamierza skierować cyklistów między auta, rezygnując z wydzielonych dróg rowerowych.

W rejonie słynnego Grand Hotelu architekci zaplanowali utworzenie ogólnodostępnego skweru, który ma służyć jako strefa relaksu dla warszawiaków i turystów. Urzędnicy mocno promują ten konkretny pomysł rewitalizacyjny, a przedstawiciele ZDM zapewniają: „Krucza zyska cień, zieleń i estetykę. Wszystko, czego dziś tej ulicy brakuje”.

Mieszkańcy Warszawy oceniają metamorfozę ulicy Kruczej

Odbiór nowej koncepcji przez lokalną społeczność jest niezwykle zróżnicowany. Część osób z aprobatą patrzy na proponowane innowacje, oczekując uspokojenia ruchu i ochrony pieszych. Spora grupa lokatorów otwarcie jednak krytykuje te plany. Przeciwnicy inwestycji obawiają się poważnych trudności ze znalezieniem parkingu oraz całkowitego paraliżu.

Drogowcy uparcie bronią koncepcji, powołując się na specjalistyczne statystyki. Zarządca zapewnia o znacznym niedociążeniu tego odcinka w godzinach popołudniowych, jednak warszawiacy traktują te analizy z ogromnym dystansem i po prostu w nie nie wierzą.

Spotkani w rejonie inwestycji mieszkańcy wyrażają swoje uzasadnione obawy. Przechodnie próbują znaleźć najlepszy dla wszystkich kompromis drogowy. 48-letni pan Artur stwierdził wyraźnie: „Parkingi dramat dla mieszkańców. Im więcej zieleni to lepiej. Zwężenie słabe. Można by to było pogodzić, żeby było zielono i było gdzie zaparkować”.

Zgadza się z tym 60-letni Dariusz. Warszawiak zwraca uwagę na skuteczne rozwiązania stosowane w zagranicznych metropoliach i stanowczo ocenia projekt: „Nie wiadomo, jak to będzie wyglądało. Te przebudowy to chore pomysły i powodują chaos komunikacyjny. Na świecie udaje się połączyć zieleń, ekologię z ruchem samochodowym”.

Zatrudniona w pobliżu 37-letnia Justyna wykazuje dużo więcej entuzjazmu wobec planów. Kobieta po cichu liczy na znaczną poprawę ostrożności wśród kierowców. W rozmowie z dziennikiem „Super Express” podsumowuje: „Zobaczymy, co to będzie. Mam nadzieję, że będzie bezpieczniej”.

Sonda
Podoba Ci się plan przebudowy ul. Kruczej w Warszawie?
Ulica Krucza jak hiszpańska La Rambla? Pojawiły się wątpliwości, aktywiści zwołali konferencję