Zwłoki 47-latka w mieszkaniu. O morderstwo oskarżono jego młodszego partnera

2026-06-03 11:04

Śledczy z Warszawy badają okoliczności tragicznego zdarzenia w dzielnicy Targówek. Według ustaleń prokuratury 27-latek pozbawił życia swojego 47-letniego partnera. Zgodnie z postanowieniem sądu zatrzymany spędzi najbliższe trzy miesiące za kratami w ramach tymczasowego aresztu.

Zatrzymany 27-latek jest oskarżony o zabójstwo partnera

i

Autor: KRP VI/ Materiały prasowe

Interwencja strażaków i policji w mieszkaniu na Targówku

Zgłoszenie dotyczące głośnej kłótni w jednym z bloków na terenie warszawskiego Targówka wpłynęło do lokalnego komisariatu w niedzielę, 24 maja tuż po godzinie 22.30. Funkcjonariusze natychmiast skierowali się pod wskazany adres, aby skontrolować sytuację na miejscu. Mimo wielokrotnych prób nawiązania kontaktu i głośnego pukania do drzwi lokalu żaden z mieszkańców nie zareagował na obecność mundurowych, co skłoniło ich do podjęcia dalszych kroków.

Ze względu na brak reakcji z wnętrza mieszkania mundurowi poprosili o pomoc straż pożarną. Ratownicy wykorzystali specjalistyczny podnośnik i dzięki niemu zajrzeli przez okno do środka. Szybko okazało się, że na podłodze znajduje się nieprzytomny człowiek, co wymusiło natychmiastowe wyważenie drzwi przez służby. Po wejściu do lokalu funkcjonariusze przeszukali pomieszczenia i zauważyli 27-letniego mężczyznę, który ukrywał się w łazience. 

W tym samym czasie strażacy przystąpili do ratowania leżącego na ziemi 47-latka. Chwilę później na miejsce dotarła załoga pogotowia ratunkowego, która przejęła prowadzenie czynności resuscytacyjnych. Niestety prowadzona akcja nie przyniosła oczekiwanego skutku i ratownicy musieli stwierdzić zgon poszkodowanego mężczyzny.

Areszt dla 27-latka oskarżonego o zabójstwo na Targówku

Do mieszkania niezwłocznie wezwano policyjnych techników kryminalistyki oraz prokuratora, którzy rozpoczęli skrupulatne badanie miejsca zbrodni. Śledczy zabezpieczyli wszystkie istotne ślady mogące pomóc w odtworzeniu przebiegu tragicznego wieczoru. Zgodnie z procedurami zwłoki 47-latka przetransportowano do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie zaplanowano przeprowadzenie specjalistycznych badań w celu wskazania bezpośredniej przyczyny jego zgonu.

Zatrzymany 27-latek został poddany rutynowemu badaniu na obecność alkoholu w organizmie. Urządzenie pomiarowe wykazało, że miał on nieco ponad 1,12 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Pełna dokumentacja sprawy wraz z zeznaniami świadków oraz zabezpieczonymi dowodami trafiła na biurko śledczych z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ. Decydujące znaczenie dla ukierunkowania postępowania miały wyniki sekcji zwłok potwierdzające ponad wszelką wątpliwość brutalny charakter śmierci pokrzywdzonego.

Dwa dni później, we wtorek 26 maja, podejrzany został doprowadzony na przesłuchanie do prokuratury. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie mu oficjalnego zarzutu pozbawienia życia 47-letniego partnera. Śledczy skierowali do sądu wniosek o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego, a sędzia przychylił się do tej argumentacji, w związku z czym oskarżony trafił na trzy miesiące do aresztu.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa za popełnienie zabójstwa 27-letniemu mieszkańcowi stolicy grozi najwyższy wymiar kary, czyli dożywotnie pozbawienie wolności.

Podejrzewali Jana o brutalne zabójstwo pasierba. Nie doczekał rozprawy. Tajemnicza śmierć w więzieniu:

Wyrok dla Norwega za zabójstwo Polki