Zwłoki dwóch osób w domu na Targówku
"W związku z przekazaną na numer alarmowy informacją, dotyczącą ujawnienia - w domu na terenie warszawskiego Targówka - zwłok dwóch osób, na miejsce skierowano natychmiast policyjne patrole" - poinformowała w środę ok. godz. 11:00 stołeczna policja. Zaznaczyła, że zgłoszona informacja okazała się prawdziwa. Znaleziono ciała dwóch osób - kobiety i mężczyzny.
"W budynku przebywa zabarykadowany w jednym z pomieszczeń mężczyzna, który może mieć związek z tym zdarzeniem. Na miejscu są obecni policyjni negocjatorzy" - dodała KSP.
W miejscu zdarzenia pojawili się też funkcjonariusze z komendy na Pradze-Północ oraz Komendy Społecznej Policji, a także policyjni kontrterroryści. Teren zabezpieczają policjanci z warszawskiej prewencji.
Jak poinformował stołeczny "Super Express", do dramatu doszło przy ul. Pszczyńskiej. Z nieoficjalnych ustaleń redakcji wynika, że zamordowani byli rodzicami swojego oprawcy. Poza ciałami dwóch osób w mieszkaniu zostały znalezione również dwa zabite psy.
[AKTUALIZACJA]
"Policjanci zatrzymali mężczyznę, który wcześniej zabarykadował się w jednym z pokoi. Na miejscu są prowadzone dalsze czynności" - poinformowała KSP tuż przed godz. 12:00.
Podkom. Jacek Wiśniewski rozwinął ten krótki komunikat, przekazując, że policjanci dokonali szturmu, obezwładnili i zatrzymali 49-latka. - W wyniku szturmu nikomu nic się nie stało. Wcześniej negocjatorzy podjęli kontakt z mężczyzną, co umożliwiło przeprowadzenie akcji - dodał. Zaznaczył, że na razie nie jest w stanie potwierdzić, czy mężczyzna był uzbrojony.