Spis treści
Cała sytuacja rozegrała się w piątek (9 października). Zaniepokojony rodzic dziecka uczęszczającego do szkoły w gminie Trojanów zgłosił się do garwolińskich funkcjonariuszy. Mężczyzna postanowił zareagować po obejrzeniu w sieci przerażającego materiału wideo, który opublikował inny uczeń. Na kadrach wyraźnie zarejestrowano wnętrze pokoju, gdzie leżało mnóstwo niebezpiecznych przedmiotów. Twórcą tego kontrowersyjnego filmu okazał się zaledwie 14-letni chłopak.
Arsenał w domu 14-latka z gminy Trojanów. Policja znalazła siekiery
Mundurowi potraktowali zgłoszenie poważnie. Natychmiast pojechali do domu nastolatka. Na miejscu dokonali bardzo niepokojącego odkrycia.
„W trakcie interwencji w miejscu zamieszkania nastolatka policjanci ujawnili i zabezpieczyli między innymi noże, siekiery oraz inne ostre narzędzia. Zabezpieczono również jego telefon” – informuje kom. Małgorzata Pychner z policji w Garwolinie.
Młody chłopak błyskawicznie został zatrzymany. Jego działanie potraktowano jako popełnienie czynu z artykułu 224a Kodeksu karnego. Prawo to odnosi się do kreowania fałszywych alarmów poprzez budowanie przeświadczenia o zagrożeniu życia bądź zdrowia wielu osób.
Procedura nabrała niezwykle zawrotnego tempa. Już w sobotę (10 października) sędzia rodzinny zadecydował o umieszczeniu chłopca w młodzieżowym ośrodku wychowawczym.
Alarm w gminie Trojanów po dramatycznych incydentach w szkołach
Akcja policji zbiegła się z niesłychanie nerwowym czasem. Niedawno całą Polskę obiegły doniesienia o krwawych napaściach w placówkach oświatowych, a mundurowi musieli weryfikować mnóstwo pogróżek i mrocznych filmów udostępnianych przez młodzież. Tylko w piątek (9 października), który internauci nazwali „Krwawym piątkiem”, służby odpowiadały na całą serię zatrważających sygnałów.
Obecnie brakuje pewności, dlaczego 14-latek z gminy Trojanów zniósł do pokoju tak groźny asortyment i co pragnął udowodnić swoim filmem. Organy ścigania nie poinformowały, aby chłopak planował zorganizować jakikolwiek realny atak.
„Odpowiedzialność za publikowane treści dotyczy również osób niepełnoletnich” – podkreśla kom. Małgorzata Pychner.
Garwolińscy mundurowi usilnie proszą rodziców o baczne śledzenie internetowych aktywności pociech i reagowanie na wszelkie patologie. Przypadek tego chłopaka udowadnia, że nieodpowiedzialne zachowanie w sieci potrafi nieść ze sobą bardzo surowe konsekwencje.